Wiele na to wskazuje, że po raz pierwszy od 1986 roku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych wydadzą więcej na winyle niż na płyty CD. Tak wynika z informacji przekazanych przez RIAA (Recording Industry Association of America).
Zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki podsumowało pierwsze półrocze 2019. W opublikowanym raporcie możemy przeczytać, że od stycznia do czerwca w USA sprzedaż czarnych krążków przyniosła 224,1 miliona dolarów (8,6 mln sprzedanych egzemplarzy) dochodu, natomiast płyt CD „tylko” 247,9 miliona (18,6).
Choć płyty CD wciąż mają przewagę (niecałe 24 mln) to szacuje się, że pod koniec 2019 winyle, które mogą pochwalić się wzrostem sprzedaży na poziomie 13 procent, wysuną się na prowadzenie, gdyż nabywców tych pierwszych z roku na rok raczej nie przybywa.
Na sam koniec można dodać, że w Stanach Zjednoczonych najpopularniejszą formą słuchania muzyki jest streaming. Stanowi on aż 62% całego rynku.
Przy okazji przypomnijmy historie Jamesa i Kirka na temat zakupu ich pierwszych płyt:
