W kolejnej porcji niefrasobliwych wywiadów z zespołem, publikowanych na łamach dostępnego jedynie w MetClubie kwartalnika „So What!”, dowiemy się między innymi co każdy z członków `Talliki sądzi o świętach Bożego Narodzenia i w jaki z akcesoriów pływackich chciałby się zamienić. Tym razem Lars wydaje się być poważniejszy (o dziwo…), a zespół nieco bardziej dojrzały.

Pytanie: Co zrobicie, kiedy stuknie wam magiczna czterdziestka?
Lars Urlich: Będę bardzo ostrożny, za każdym razem gdy otworzę drzwi.
Kirk Hammett: W końcu stanę się mężczyzna… (wow)!
James Hetfield: Uczczę połowę drogi przebytej w moim życiu!
P: Czemu ponownie nie wydacie starszych singli, tylko do sprzedania w MetClubie? W moim kraju bardzo ciężko znaleźć jakiekolwiek z nich. You rock.
LU: Nie są dostępne w Internecie? Czy to nie o to w tym wszystkim chodziło?
KH: Może powiemy ci, które utwory są na singlach, a ty odtworzysz je z albumów, udając, że to single.
JH: To wszystko tam jest… niezawodny eBay, stary!
P: Od kiedy Metallica zcoverowała Motörhead, wiem jak bardzo ich lubicie, jaki jest wasz ulubiony album tej formacji?
LU: Overkill.
JH: Another Perfect Day.
KH: Ace Of Spades.
P: Gdybyście mogli być jakimś rodzajem akcesoriów pływackich, jakim byście byli?
LU: ????? Eh? Tym, który uratuje życia jak największej liczbie fanów Metalliki, jakie to wtedy jest? (bardzo miłe)
JH: Ja byłbym wielkim, ogromnym, złym wielorybem.
KH: Nie ma się nad czym zastanawiać… deska do surfingu.
P: Co jedliście na obiad wczoraj wieczorem?
LU: Jadłem w The Golden Dynasty. [chińska restauracja]
KH: Ravioli.
JH: Kawał steku z wielkiego, ogromnego, złego wieloryba.
P: Czy bycie bogatym nie odbiera radości świąt Bożego Narodzenia? Chciałbym wiedzieć, czy jest coś, co ktoś mógłby wam kupić, czego wy sami nie bylibyście w stanie?

LU: Święta Bożego Narodzenia nie są jedynym dniem, z którego możemy czerpać radość, chodzi też o te pozostałe 364. Nie no, poważnie, zawsze jest wspaniale, kiedy ktoś zrobi dla ciebie jakiś pomysłowy i wyjątkowy prezent.
KH: Nie chodzi tu o wartość materialną, bardziej chodzi o te wszystkie uroczystości! Ponadto, nieważne co dasz, ważne co dostaniesz! Żartuję.
JH: Jak powiedziałby mój dobry przyjaciel Bob Rock, chodzi o ducha dawania… Dupek.
P: Czy kiedy macie czas wolny, słuchacie swojej muzyki? Na przykład w domu albo jadąc samochodem, czy może wtedy to już przestaje być czas wolny?
LU: Czy kiedy słuchasz swoich utworów to jest to „czas wolny”?
JH: Kiedy jesteś bogaty, nie masz czasu wolnego… jesteś zajęty kupowaniem sobie prezentów…
KH: … i robieniem zakupów na święta.
P: Patrząc w przeszłość na waszą twórczość, czy jest coś, co chcielibyście zmienić w miksowaniu albo w masteringu? (na przykład usunąć jakiś niepewny efekt basowy albo podkręcić bas?!!)
LU: Ubolewam jedynie nad utworem „…Sandman”. To powinno się nazywać „The Great Filler Album.”
JH: Nie, wszystko jest tak jak miało być.
KH: „…AJFA” (pytanie od redakcji – „jakaś konkretna część ?”) „…AJFA” (za pomocą rąk pokazuje „całość”)
P: Jako fan NASCAR (Narodowa Organizacja Wyścigów Samochodów Seryjnych) i ogólnie wyścigów, często zastanawiam się czemu jeszcze nie ma, żadnych wyścigów samochodowych sponsorowanych przez zespoły. Widzieliście kiedyś samochód z logiem Metalliki, albo może nazwą następnego albumu(CD)?

LU: Nie, ale dzięki, że pytasz.
JH: Myślimy nad zmianą nazwy zespołu na „TIDE”. Będzie taniej.
KH: Podoba mi się ten pomysł…
P: Jakie to uczucie, wiedzieć, że wy, jako zespół, wpłynęliście na miliony ludzi?
LU: Ehh… A nie przypadkiem dziesiątki milionów?
JH: Jestem bardzo spełniony. Dużo znaczę.
KH: Zmęczony.
P: Czy były takie chwile, kiedy niewyobrażalnie coś zjebaliście i chcieliście umrzeć? Nie wspominając „Harvester…”
LU: Oprócz dnia, w którym założyłem Metallikę – nie!
KH: Każdego razu kiedy wstaję.
JH: Jeszcze nigdy nie czułem się jakbym umierał. Będzie jeszcze na to czas, ale nie stanie się to za sprawą jakiegoś popieprzonego utworu.