Tydzień temu spłynęły do nas informacje o tragicznej śmierci Chrisa Cornella. Były wokalista m.in. Audioslave i Soundgarden prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Cały muzyczny świat oddał muzykowi hołd wspominając jego największe dokonania. Vicky Cornell – wdowa po artyście – napisała do niego emocjonalny list.
Mój drogi Christopherze,
Byłeś najlepszy ojcem, mężem i zięciem. Twoja cierpliwość, empatia i miłość nie miały końca.
Zawsze powtarzałeś, że cię ocaliłam. Że beze mnie byś nie żył. Moje serce przepełniała radość, gdy widziałam cię szczęśliwego, pełnego życia i motywacji. Byłeś podekscytowany życiem. Robiłeś wszystko, aby mi się zrewanżować.
Przeżyliśmy razem wspaniałe 10 lat i przepraszam cię, kochanie, że nie dostrzegłam, co się z tobą działo tamtej nocy. Przepraszam, że byłeś samotny. Ja wiem, że to nie byłeś ty, mój wspaniały Christopherze. Twoje dzieci także to wiedzą, więc możesz spoczywać w pokoju.
Jestem załamana, ale wstanę dla ciebie i będę się troszczyć o nasze cudowne dzieci. W każdej minucie mojego życia będę myśleć o tobie i nigdy nie przestanę walczyć.
Miałeś rację, gdy mówiłeś, że jesteśmy bratnimi duszami. Wiem, że nasze ścieżki jeszcze się przetną. Znajdziesz mnie, a ja będę tutaj na ciebie czekać.
Kocham cię bardziej niż ktokolwiek kochał kiedykolwiek drugiego człowieka. Bardziej niż ktokolwiek będzie.
Na zawsze Twoja, Vicky.
