Po niedawnym odejściu z Anthrax, Rob Caggiano zapowiedział skupienie się na karierze producenckiej, w której miał na koncie już pewne większe sukcesy. Krótko potem ogłosił, że to właśnie on zajmie się produkcją kolejnego albumu Volbeat… a dziś stał się jego pełnoprawnym członkiem!
Jak mówi, po tygodniach współpracy okazało się, że panuje między nimi taka chemia i kreatywność muzyczna, jakiej dawno nie zaznał i która – jak mówi – zdarza się tak rzadko, że gdy zaproponowali mu dołączenie do ich trio szczęka mu opadła i dopiero następnego ranka to do niego dotarło i wtedy nie wahał się już długo. W jego oświadczeniu czuć wyraźnie, że jest bardzo podekscytowany nową przygodą.
Frontman Volbeat potwierdza tę wersję – mówi, że tak świetnie się im pracowało z Robem, że postanowili go przy sobie zatrzymać.
Nowy album Volbeat już jako kwartetu ukaże się 9 kwietnia, a nazywał będzie się „Outlaw Gentlemen & Shady Ladies”.
