Perkusista zespołu Hellyeah, Vinnie Paul Abbott, rozmawiał niedawno z Loudwire. W wywiadzie zostały poruszone kwestie takie jak odejście z zespołu basisty Boba „Zilli” Kakahy i gitarzysty Grega Tribbetta, dołączenie basisty Kyle’a Sandersa i proces nagrywania czwartego albumu, zatytułowanego ,,Blood For Blood”. Najciekawsze fragmenty rozmowy możecie przeczytać poniżej.
Vinnie Paul zapytany o zmiany personalne w jego zespole, odpowiedział:
To rzeczywiście bardzo nas zbliżyło. Zakończyliśmy trasę Gigantour z Megadeth i Black Label Society, która była cholernie świetna. Serio nie chcieliśmy brać przerwy. Czuliśmy, że mamy naprawdę dobry pęd, a fani widzieli to, dokąd zmierzamy i co robimy muzycznie. Weszliśmy do studia jakieś 3 tygodnie po zakończeniu tej trasy i zaczęło być dla nas oczywiste, że Greg i Zilla nie mieli w głowie tego samego, co my. Więc, abyśmy mogli nagrać ten album, musieliśmy rozejść się z tymi chłopakami.
Myślę, że Tom (Maxwell, gitarzysta – przyp. red.) naprawdę dawał z siebie wszystko i błyszczał przez cały czas, tak samo Chad (Gray, wokalista – przyp. red.). To, że skupiliśmy się na nagrywaniu najlepszego albumu, jaki był w naszym zasięgu, bardzo nas do siebie zbliżyło.
Teraz, gdy to zakończyliśmy, mamy w zespole Kyle’a, który jest dobrym przyjacielem. Znamy go od zawsze, on jest niesamowitym basistą. Jest świetny na scenie.
Perkusista wspominał sposób, w jaki Sanders dołączył do zespołu:
Nie chcieliśmy tak naprawdę przechodzić przez żaden rodzaj przesłuchań, wiedzieliśmy po prostu, że potrzebujemy kogoś, kto byłby dla nas bratem, który mógłby wskoczyć do zespołu, gdy tylko zadzwonilibyśmy do niego i zapytali: „Chcesz to zrobić?”, a on odpowiedziałby: „Tak, wchodzę w to”. Ułożyło się to świetnie. Będziemy mieć też koncertowego gitarzystę, który będzie nam pomagał, nie ogłosiliśmy tego jeszcze, ale wiemy, kim on jest i możemy powiedzieć, że jest wspaniałym graczem, świetnym wokalistą i bardzo dobrym uzupełnieniem Toma na gitarze. Dowiecie się o nim w następnym tygodniu czy coś w tym stylu.
W każdym razie, myślę, że będzie to najlepsza koncertowa wersja Hellyeah i jesteśmy bardzo podekscytowani powrotem w trasę i rozpoczęciem koncertowania.
Były członek Pantery mówił też o samym Kyle’u i tym, co wniósł on do zespołu:
Chad znał go od dawna. Bloodsimple (zespół, w którym grał Sanders – przyp. red.) było w wytwórni Chada. Koncertowali z Hellyeah wielokrotnie, a MonstrO (kolejny zespół Kyle’a – przyp. red.) też grało z nami parę razy, zawsze mieliśmy okazję zobaczyć go jak gra, on jest super czadowym kolesiem. Wie jak pić i dobrze spędzać czas, tak samo jak reszta z nas i chciałbym powiedzieć, że gdy stało się oczywiste, że będziemy musieli poczynić trochę zmian, on był jedynym kolesiem, który przychodził nam do głowy.
Nie zabrakło też komentarza na temat nadchodzącego albumu, ,,Blood For Blood”, którego premiera planowana jest na 10 czerwca:
Definitywnie czuliśmy, że to najważniejszy krążek w naszej karierze. Wiedzieliśmy, że musimy dostarczyć jak najlepszy album. Dwie pierwsze płyty Hellyeah były ukierunkowane na wszystkie strony. Byliśmy bardzo zadowoleni podczas ich tworzenia, stworzyliśmy coś, co różniło się od tego, co robiliśmy w naszych wcześniejszych kapelach, utwory, które nigdy nie ukazały by się pod szyldem Pantery czy Mudvayne. Mieliśmy okazję wyjść spoza naszej formy. A na ostatnim wydanym albumie, ,,Band Of Brothers” (z 2012 roku – przyp. red.), czuliśmy, że musimy się skupić, wrócić do naszych metalowych korzeni, to właśnie chcieliśmy zrobić na tamtym krążku. Płyta, która ukaże się w najbliższym czasie, jest dalszym rozszerzeniem tego wszystkiego. To wciąż bardzo metalowy album, ale jednocześnie posiada on prawdopodobnie najlepsze utwory, jakie do tej pory w tym zespole napisaliśmy. Serio ,czujemy się spełnieni od A do Z, krążek mówi sam za siebie. To naprawdę będzie świetne.
Pełen wywiad możecie przeczytać tutaj.
Przypominamy też o możliwości pobrania singla z nadchodzącej płyty, który zwie się ,Cross To Bier (Cradle Of Bones)’, o czym niedawno pisaliśmy.
