Choć po niedawnym aresztowaniu i przeszukaniu na jego posesji nie znaleziono dowodów pozwalających na postawienie go w stan oskarżenia za przygotowywanie zamachu terrorystycznego (lub jakiegokolwiek aktu przemocy – takie podejrzenie było pretekstem do tych działań ze strony francuskich władz), Varg Vikernes mimo wszystko spotka się z zarzutami, przed którymi będzie musiał bronić się w sądzie.
Jak donosi International Business Times, 40-letniemu mózgowi Burzum zarzuca się 'podżeganie do nienawiści rasowej i zachwalanie zbrodni wojennych w internecie’. Wg prokuratora to właśnie jego ksenofobiczne, przesiąknięte agresywnym rasizmem i antysemityzmem komentarze w sieci były przyczynkiem podjęcia przez organy ścigania środków prewencyjnych w pierwszej kolejności.
Na posesji Varga znaleziono w sierpniu 5 sztuk broni, z czego 4 jego żona nabyła legalnie jako członkini klubu strzeleckiego. Vikernes nie zamierza pozostać dłużny władzom i planuje pozwać je za – jak to ujął – „brutalny” areszt. Więcej pisze na swoim oficjalnym blogu, na którym – faktycznie – od początku nie kryje się ze swoimi ekstremalnymi poglądami. (Tak, Varg ma bloga – nie potrzebujemy po raz n-ty słyszeć, że nie ma – prowadzi od niedawna parę stron poza oficjalną stroną Burzum i radzimy jego nie będącym na czasie fanom się z tą myślą oswoić).
Poniżej długi wywiad z Vargiem i jego żoną dotyczący wcześniejszego ich aresztowania:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=SN1feAGd8sk&feature=player_embedded