Szwedzka telewizja TV4 przeprowadziła wywiad z Johnnym Kellym (Danzig, Type O Negative). We wspomnianej rozmowie, którą znajdziecie poniżej, perkusista nie zapomniał nadmienić o niedawnej śmierci frontmana Type O Negative i przyszłości zespołu:
Byłem w szoku. Byłem totalnie zaskoczony. To jest wciąż niewyobrażalne, kiedy pomyślę, że go nie ma. On jest kimś, z kim spędziłem dużą część mojego dorosłego życia. To nie tylko sprawa bycia razem w zespole i tak dalej, on był jednym z moich najbliższych przyjaciół. Fakt, że już nim nie jest ciągle mnie porusza. Fani nie do końca to tak przeżywają, ci ludzie tak naprawdę go nie znali, to wygląda trochę inaczej w przypadku mnie Kenny’ego[gitarzysta], Josha [keyboardzista]i całej jego rodziny. Tak samo dla kolegów, to też jest trochę inne.
O tym, czy kiedykolwiek znajdzie się ktoś, kto zajmie miejsce zmarłego frontmana, Petera Steele’a:
Jeżeli nawet jest ktoś, kto zająłby jego miejsce to nie o to chodzi. Nie mamy, żadnego interesu – nasza trójka – w kontynuowaniu tego. Dalsze granie Type O Negative bez Petera jest niemożliwe. To niemożliwe. Nawet nie podlegało to żadnym dyskusjom w stylu „Hej, co o tym myślisz? Są jakieś możliwości?” Kiedy odszedł Peter, Type O Negative odeszło razem z nim.
