Joel McIver ponownie postanowił napisać o Metallice. Tym razem skupił się na historii tragicznie zmarłego Cliffa Burtona.
Zapraszamy do zapozananie się z opisem i wstępną recenzją ksiązki.
Jednym z najważniejszych pytań w świecie metalu jest to, jaki kierunek obrałaby muzyka i kariera metalliki gdyby basista Cliff Burton nie zginał tragicznie w wypadku autobusu w 1986 r. Metallica stała się największym zespołem metalowym i jednym z najbardziej znanych artystów świata, ale ich trzy pierwsze płyty nagrane z Burtonem do dzis uważane są za najlepsze.

Joel McIver, który kilka lat temu opublikował książkę „Metallica – sprawiedliwość dla wszystkich”, tym razem skupił się na biografii Cliffa Burtona. „To live is to die: The life and death of Cliff Burton” rzuca światło dzienne na jego, niestety za krótkie życie i karierę muzyczną.
Niewielka jest liczba materiałów pochodzących od samego Burtona, gdyż Lars Urlich i James Hetfield byli głównymi osobami kontaktującymi się z mediami. Cliff udzielil kilku wywiadów, ale to tylko niewielki ułamek w porównaniu z Jamesem i Larsem. McIver odwołuje się zatem, także do wywiadów z członkami zespołu, przyjaciółmi i kolegami Burtona by opisać jakim Burton był człowiekiem i muzykiem.

W książce mamy dwa spojrzenia na historię Cliffa. Pierwsze skupia się na jego muzycznej wirtuozerii. Partie basowe Burtone były rewolucyjne dla muzyki metalowej i wywarły wpływ na niezliczoną liczbę muzyków grających później. Pomógł on także ukształtować sposób pisania muzyki w Metallice, tak by stała się ona bardziej wyszukana, co jest kontynuowane do dzisiaj.
Drugi „rozdział” opowiada o tym, jak dobrym człowiekiem był Cliff. Śmierć w młodym wieku sprzyja nadmiernemu koloryzowaniu i wyolbrzymianiu niektórych spraw, ale nawet w wywiadach, które Burton udzielił za życia wyraźnie widać jego charakter i spokój wewnętrzny. Cliff odszedł, gdy Metallica stawała się ekstemalnie popularna. Oczywiście największy sukces zespołu miał dopiero nadejść, ale nikt nie widział by Cliff stawał się rozpuszczoną gwiazdą rocka.
McIver nie rozmawiał z ojcem Burtona osobiście, ale miał dostęp do wywiadów udzielonych przez obojga rodziców, przeprowadzonych przez jednego z przyjaciół zmarłego, niedługo po śmierci basisty. Wsród osób, które opowidały autorowi o muzyku byli Corinne Lynn (dziewczyna Cliffa) oraz jego przyjaciele z młodzieńczych lat. Przy powstaniu książki pomógł także Kirk Hammett, który napisał mowę wstępną do biografii. Stare wywiady z pozostałymi członkami zespołu posłużyly autorowi jako materiał źródłowy.
„To live is to die” jest ksiązką, którą fani metalliki na pewno będą chcieli przeczytać. Daje ona czytelnikom wgląd w życie Cliffa Burtona i wpływ jego śmierci na to, co po sobie zostawił.


