Them Pulp Criminals ogłaszają wszem i wobec, że Lucyfer jest miłością. Po doskonale przyjętym scenicznym debiucie u boku King Dude, pora na oficjalną premierę pierwszego albumu grupy. Płyta „Lucifer is Love”, którą mieliśmy okazję zrecenzować, to opowieści o odszczepieńcach popkultury, namiętnościach, krwi i siarce podane w konwencji mrocznego country i miejskiego folku. Osiem numerów, w tym cover 'Love in a Void’ Siouxsie and the Banshees, wydane w formie eleganckiego digipacka przez Malignant Voices. Dostępne już teraz POD TYM LINKIEM.
Nie mają w sercach Boga, bo nie on okazał się być miłością. Zapomniał o niej, przepił, przegrał w karty w podrzędnej krakowskiej spelunie, gdy przy stole siedział ON. Stary znajomy spod ciemnej gwiazdy, Lucyferem zwany. Teraz to on jest miłością.
Them Pulp Criminas to rezultat dżentelmeńskiej umowy pomiędzy wokalistą Tymkiem Jędrzejczykiem (Ragehammer, Exmortum) i kompozytorem Igorem Herzykiem. Obaj od lat tworzą w Krakowie – mieście scen, knajp i rynsztoków; poetów, pijaków i kurwiarzy, od dawna spowitym smogiem artystycznej bohemy. Dotychczasowy, awanturniczy bagaż doświadczeń skłonił ich do obrania zupełnie nowej muzycznej ścieżki. Utwory Them Pulp Criminals rezonują podupadającym duchem Krakowa. To
dark-folkowe opowieści z otchłani widzianej oczami samotnika, historie o dekadencji, namiętnościach, krwi oraz siarce, podane z klasą i zaśpiewane szarmancką frazą.
„Lucifer is Love” to zaproszenie do świata, który powinien odrzucać a mimo to fascynuje. Jeśli na Brackiej wciąż pada deszcz, to dlatego, że Bóg na niebiosach opłakuje swój upadek.
