Kaaos TV przeprowadziła wywiad z gitarzystą Erikiem Petersonem z Testamentu podczas którym ujawnił kilka szczegółów dotyczących powstającego albumu Amerykanów.Pełny wywiad znajdziecie poniżej, my tłumaczymy najciekawsze kawałki.
Odnośnie procesu pisania tekstów na następce wydanego w 2012 roku albumu „Dark Roots Of Earth”:
Powiedziałbym, że prawdopodobnie jesteśmy na etapie 2/3 pisania, chodzi o teksty. Jak tylko wrócimy do domu z trasy będziemy kończyć pisać teksty i miejmy nadzieję, że zaczniemy nagrywać we wrześniu. Powinniśmy skończyć… płyta powinna być gotowa w okolicach Halloween, ale myślę, że poczekamy z nią do początku 2016 roku, by mieć świeży start, cały nowy rok przed nami.
Wydawanych jest teraz tyle nowych płyt. Chodzi mi o metal… muzykę, ogólnie w dobie Internetu wszystko dzieje się tak szybko. Myślę więc, że lepiej będzie jak wydamy płytę w nowym roku, niż pod koniec 2015. Przyjdzie rok 2016 i wszyscy powiedzą 'Eh, to płyta z zeszłego roku’, kiedy ona będzie miała dopiero dwa miesiące.
O kierunku muzycznym w którym zmierza nowy album:
Trudno jest teraz to ocenić, ale zazwyczaj, kiedy jestem na etapie pisania kawałków na płytę, mam naprawdę szybki utwór, kawałek o średnim tempie i może coś wolniejszego… Póki co mam pięć kawałków i wszystkie są thrashowe. Takie rzeczy teraz przychodzą mi do głowy – coś bardziej w stylu „Gathering”.
O tym co miało wpływ na obecne brzmienie zespołu:
Słuchanie wszystkiego, jednak słuchanie konkretnego zespołu jakoś szczególnie nie wpływa na mnie. To zabawne… to prawie jak skakanie przed lustrem. Wyobrażamy sobie publiczość, ponieważ, po tylu latach koncertowania wiem na co publiczość reaguje. Do tego jestem metalowcem, więc powinienem powiedzieć, że mam to we krwi. Nie próbuję brzmieć w jakiś konkretny sposób. To po prostu się dzieje.
O tym jak nowy materiał wypada przy „Dark Roots Of Earth”:
„Dark Roots Of Earth” było w pewnym rodzaju, jeżeli chodzi o brzmienie, zatoczeniem pełnego koła dla Testamentu. Znalazło się tam wiele z nowego brzmienia jak 'The Gathering’ i 'Low’ [1994] czy 'The Formation Of Damnation’ [2008]; wszystko w pewnym sensie razem zmiksowane, a także więcej kawałków o średnim tempie, jak utwór tytułowy. Znajduje się tam także kawałek 'Cold Embrace’, który jest czymś w rodzaju ballady, jednak słowo „ballada” tu nie pasuje… to nie jest ładny utwór, to coś w rodzaju mrocznej historii. Jeżeli, z kolei, chodzi o ten album, myślę, że będzie bardziej thrashowy.. zdecydowanie zmierza on w cięższym kierunku.
