Ciekawostki:
– Dave miał swój udział w kompozycji, Kirk nie miał wcale
– Na pierwszej płycie CD S&M tytuł został zapisany jako „The Call of The Ktulu”, zamiast „The Call of Ktulu” – na tylnej okładce tego błędu nie ma – wersja ta otrzymała nagrodę Grammy za najlepszy rockowy instrumental
httpv://www.youtube.com/watch?v=xisIVhc64Ng
– Tytuł wersji demo brzmiał „When Hell Freezes Over” („Kiedy piekło zamarza” – w nawiązaniu do znanego również u nas powiedzenia „Prędzej piekło zamarznie, niż..”, co rzekomo ma nigdy nie nastąpić)
– Około 1:38 utworu zaczyna się ukryta pod mixem basowa solówka Cliffa – przy odpowiedniej regulacji EQ można ją uwypuklić
Z ostatniej chwili:
Niektóre, choć bardzo nieliczne źródła donoszą, że inspirowane Lovecraftem jest również:
„Trapped Under Ice”
Źródła te podają, iż James inspirował się jego twórczością pisząc tekst, ale jeśli to prawda, to chodzi raczej o to, że robił to na własny sposób, chcąc zrobić coś w tym klimacie, bez odwoływania się do lovecraftowskiej mitologii i opowiadań – te bowiem wskazane już nie są.
Skoro tak, przyjrzyjmy się mu bliżej:
Znaczenie:
Utwór opisuje koszmar osoby, która jednocześnie tonie i zamarza na śmierć bezskutecznie wołając o pomoc. Ma ona rzekomo symbolizować kogoś żyjącego niczym zombie – wyalienowanego, samotnego, wypalonego, możliwe nawet, że uzależnionego od prochów i obrazować jego cierpienie. Ale to tylko domysły..
W jednym z wywiadów na początku lat 90′ James powiedział, że utwór dotyczy tego, iż nie puszczano ich w radio (!). W latach 80′ wszyscy bowiem utożsamiali metal z satanizmem przez co Metallica nie mogła się przebić, mieli więc poczucie „uwzięzienia pod lodem”. Dopiero w latach 87-89, gdy hard-rock stał się bardziej popularny, m.in. za sprawą takich kapel jak GN’R, Poison czy Warrant, przyszła odwilż i Metallica zaczęła wypływać ugruntowując swoją pozycję na dobre po „…And Justice For All”.
Tak więc.. czy aby na pewno to Lovecraft? Jeśli o przekaz chodzi – na pewno nie. Pasuje to raczej do poprzedniej części o tekstach Metalliki i ich bólu istnienia. Jeśli idzie o styl pisania – być może Lovecraft w tym jest. Nie wiem.
Ciekawostki:
– To kolejny kawałek który swój żywot zaczął jeszcze w Exodus jako demo pt. „Impaler”, lecz tym razem został przez nich wydany (po sporych zmianach) na płycie „Tempo of the Damned” – Kirk był autorem riffu otwierającego utwór. Finalna wersja w wydaniu Exodus brzmi tak:
httpv://www.youtube.com/watch?v=UG7bK24eoIs
– Jeszcze do niedawna niezwykle rzadko grany na żywo – w tym raz na sam koniec koncertu w Chicago 5. stycznia 2000r. – James powiedział wtedy:
Jakiś koleś poprosił nas przed koncertem byśmy to zagrali. Nie graliśmy tego od 15 lat, więc nie wińcie nas, jak coś po drodze spierdolimy.
Kawałek na dobre wrócił do łask dopiero podczas obecnej trasy koncertowej.