„Seek And Destroy”
Zdziwieni? Cóż.. Warstwa tekstowa wprawdzie nie nawiązuje do niczego bezpośrednio, ale w jednym z wywiadów James przyznał, że cały kawałek jako taki powstał z inspiracji utworem „Dead Reckoning” Diamond Head z płyty „Am I Evil?”, którego możecie posłuchać poniżej:
httpv://www.youtube.com/watch?v=S-AVAm257f0
Czujecie podobieństwa?
Znaczenie:
Tekst mówi po prostu o kimś, kto szuka byle pretekstu do bójki. Jest to więc dokładna odwrotność przesłania „Wasting My Hate”.
Ciekawostki:
– James napisał główny motyw w swojej ciężarówce po pracy w fabryce
– Za czasów Jasona niejednokrotnie to on stawał za mikrofonem przy tym utworze (podobnież przy „Whiplash”). Takie wykonanie znamy chociażby z „Live Shit: Binge & Purge”:
httpv://www.youtube.com/watch?v=fZZ-MruV8cI
Mimo jego odejścia zwyczaj pozostał. Oto jak Kirk i Rob radzą sobie zamiast niego:
httpv://www.youtube.com/watch?v=ksVb-dqd_C4
Do tego, tak dla smaczku, fajna wersja z 2004r. z Joey’em Jordisonem ze Slipknot na perkusji:
httpv://www.youtube.com/watch?v=SG6ld6ilXpE
– To niewątpliwie jeden z najczęściej granych kawałków na żywo, idealny do skandowania, a także nieodłączny punkt w coverowym repertuarze każdej początkującej kapeli i nie tylko.. Sama Pantera niejednokrotnie grała ten kawałek, raz nawet goszcząc na basie Jasona (na żarty momentami bijącego się z Rexem Brownem), kompletnie urywając łeb –
„Please welcome: Pantellica!”, „fuckin’ sing this shit!”:
httpv://www.youtube.com/watch?v=EemRrQRIJrE
Podobało się? To tu jeszcze sam link do wspólnego wykonania Whiplash („’Cause We’re Pantericca!” – Dime na wokalu, Phil gitara i solo! – wg nagrywającego lepiej niż sama Metallica):
httpv://www.youtube.com/watch?v=hHroiBk1Iek
…i już dość tych wideo.. Jedziemy dalej!
„For Whom The Bell Tolls”

Znaczenie:
Jak zapewne wiecie, tekst oparty jest na wojennej powieści Ernesta Hemmingway’a o tym samym tytule – „Komu bije dzwon”. Ten z kolei inspirował się słynnym fragmentem prozy Johna Donne’a z 1623r. (później przekształcił ten wycinek prozy w wiersz o bardzo zbliżonym brzmieniu):
Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on Tobie.
(tekst w oryginale: http://pl.wikiquote.org/wiki/John_Donne)

Powieść Hemmingway’a opowiada o pewnym Amerykaninie, który otrzymał misję wysadzenia mostu zajętego przez faszystów w czasie hiszpańskiej wojny domowej (jedno z ognisk zapalnych drugiej wojny światowej). Przy okazji zakochuje się i odkrywa wiele niepokojących prawd o życiu i śmierci.
Sam utwór Metalliki natomiast dotyczy jednej konkretnej sceny z książki, w której pewnego ranka pięciu żołnierzy, zajmując pozycje na wzgórzu („Make his fight on the hill in the early day..”), zginęło od nalotu bombowego (Take a look to the sky just before you die..). Kilka ostatnich wersów odchodzi jednak od wątku literackiego i zgodnie z koncepcją całego albumu stanowi pacyfistyczny komentarz o bezsensowności wojny.
Ciekawostki:
– Saxon posiada w repertuarze kawałek o tym samym tytule.
– To jeden z tych utworów, w których unikalny bass Cliffa wszyscy biorą za solówkę (chodzi o melodię na samym początku, którą gra używając lekkiego przesteru).
– DJ Spooky zasamplował fragment utwory na potrzeby kawałka „Mope” nagranego na soundtrack do filmu „Spawn”:
httpv://www.youtube.com/watch?v=HSaac6cD4lk
Jak wiemy, na tej samej ścieżce udzielił się też gościnnie Kirk w utworze Orbital – „Satan”:
httpv://www.youtube.com/watch?v=ofamFBk92Pk
„Creeping Death”
Tym razem mamy do czynienia ze złożonym przypadkiem: utwór bowiem oparty jest częściowo o Biblię, częsciowo o film i częściowo o dokonania innej kapeli.. Za to w rezultacie to bezapelacyjnie jeden z najlepszych w dorobku Metalliki. Może posłuchajmy na rozgrzewkę bezbłędnego, potężnego wykonania live z Monsters of Rock ’91 w Moskwie przy rekordowej publiczności, wykonania bijącego na głowę studyjne i jakiekolwiek inne (zróbcie głośniej! jeszcze głośniej! „DIEEEE! MOTHERFUCKER DIE!”) m/
httpv://www.youtube.com/watch?v=8BmS_BBMeHE
Znaczenie:
Chłopaki oglądali sobie film „The Ten Commandments” („Dziesięcioro przykazań”) z 1956r. (polecam – zaskakująco dobry jak na swój rocznik i chrześcijański scenariusz – 7.9 w IMDB). Film opowiada historię Mojżesza i wyprowadzenia Żydów do ziemii obiecanej, a jego druga połowa w większości ekranizuje 10 biblijnych plag, jakie dotknęły Egipt. Ostatnią z boskich kar był tzw. Anioł Śmierci.
Tak naprawdę w Biblii nie ma o nim wzmianki, z jakichś powodów jednak wszyscy o nim mówią. W Księdze Wyjścia 12:12-13 czytamy:
12 Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu – Ja, Pan. 13 Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską.
Tak więc to sam Bóg zstąpił o północy, by wymordować wszystkich pierworodnych synów, omijając tylko te domostwa, których drzwi pomalowane zostały krwią baranka (Egipcjanie o tym nie wiedzieli w zw. z czym życie stracił również syn samego faraona, który dopiero po tym ciosie ugiął się i uwolnił Izraelitów).
W filmie plaga ta została ukazana na nocnym niebie jako zielona chmura, powoli rozpościerająca swe macki (pomimo iż zgodnie z biblijnym tekstem plaga była niewidzialna, czy też nie miała formy). Gdy Cliff zobaczył tę scenę, powiedział: „Whao – it’s like creeping death!” („Wow – to jest jak pełznąca śmierć!”) – tak się to reszcie spodobało, że zdecydowali się tak zatytułować utwór.
Obejrzyjcie zmontowane pod muzykę sceny z filmu, odpowiadające śpiewanym przez Jamesa słowom (jeśli interesuje Was tylko sama „Pełznąca śmierć”, to pojawia się od 4:00):
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Q7tgzbQE3M0
Zauważcie, że niemal identyczny motyw widnieje na okładce singli „Creeping Death”:

Jeśli o warstwę muzyczną chodzi to daleko od Pisma Świętego wcale nie uciekniemy. Księga Wyjścia, w której dzieją się zekranizowane i opisane w utworze sceny, to inaczej Exodus. Brzmi znajomo? Tak, tak – zanim Kirk opuścił Exodus nagrał z nimi demo zatytuowane „Die By The Sword” („Smierć od miecza” lub „Zgiń od miecza” – śpiewane w miejscu, gdzie obecnie jest „Die by my hand”), które stanowiło pierwowzór dla „Creeping Death”. Spokojnie – to nie plagiat – Kirk sam był autorem i miał prawo zrobić z tym, co chciał. Demo to więc nigdy nie stało się pełnoprawnym utworem Exodus na którejkolwiek ich płycie, ani też samo nie ujrzało światła dziennego.
Musiało ono przejść sporą ewolucję nim osiągnęło finalny kształt, albowiem autorstwo przypisane jest wszystkim czterem (Hetfield / Ulrich / Hammett / Burton), co znaczy, że każdy musiał znacząco na niego wpłynąć. Wiemy na pewno, że zmieniono tekst i przynajmniej kilka riffów. Demo z trzema innymi kawałkami Exodusu z czasów, gdy grali z Kirkiem, krąży nadal po sieci – można więc chociaż częściowo dowiedzieć się, jak „Die By The Sword” mogło brzmieć (zdecydowanie bardziej w stylu „Kill’Em All”).
Ciekawostki:
– James:
Zanim nagraliśmy album mieliśmy demo „Ride The Lightning” [utworu]i jeszcze jednego kawałka. Więc w sumie gdzieś dema tych trzech kawałków z innymi słowami muszą być [trzech? wypowiedź zapewne wyrwana z kontekstu, wcześniej widocznie mówił o jeszcze innym]. Kiedy robiliśmy to ciężkie, załamujące się nagle przejście w środku z „Die by my hand”, jak już nagraliśmy te chóralne wokale, usiadłem w sterowni i wszyscy po prostu oszaleli [na tym punkcie]! Ta partia to było naprawdę coś – była w tym niemal jakaś nowa producencka jakość. Ten cały album był dla nas dużym krokiem.
– Kirk (w wywiadzie dla Kerrang w 2008r.):
W tym [solo]naprawdę jest surowa, potężna energia. Jestem podekscytowany, gdy go słucham i to jest jedno z tych, które po dziś dzień absolutnie uwielbiam grać na żywo. Według mnie to jedna z najlepszych solówek, jakich nasze utwory Metalliki kiedykolwiek się dorobiły.
– Slayer ma w swoim dorobku utwór o tytule „Die By The Sword” (czyż wielka czwórka się świetnie nie uzupełnia? – nic w naturze nie zginie)