Poniżej kompilacja wideo z wizualnymi atrakcjami, jakie Metallica serwuje fanom na swojej nowej, olbrzymiej scenie w ramach krótkiej trasy podsumowującej karierę zespołu, nagrywanej na potrzeby nadchodzącego filmu 3D. W środku podsumowanie tego, co widać i czego nie widać na filmiku.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=G9vTcvtahmU
Podsumujmy:
1. Podłoga złożona jest z multimedialnych „kafli”, które razem tworzą coś w rodzaju wielkiego telebimu, wyświetlającego różne abstrakcyjne, kolorowe wizualizacje (zazwyczaj coś takiego wyświetla się na ekranie za artystą i jest oczywiście dużo mniejsze).
Niestety – z jednej strony efekt niezły, ale z drugiej ciężko oprzeć się wrażeniu, że to wygląda jak ineraktywny dance floor rodem z drogiego klubu. Gdyby tylko zamiast tych kolorków wyświetlali czeluść piekielną…
2. Choć lasery są nadal obecne to jedynie akompaniują reszcie efektów i można powiedzieć, że wielkie laserowe show znane z World Magnetic Tour zostało zastąpione przez w/w podłogę.
3. Przy okazji różnych utworów z góry zjeżdzają płótna, na które projektory rzucają stosowne wideo i tak np. podczas „One” mamy biegnących żołnierzy, podczas „Sanitarium” człowieka próbującego wydostać się z kaftanu, podczas „Mastera” całe pola nagrobków itp.
4. Podczas Cyanide na zwisających z sufitu trumnach wyświetlane są animacje z ludźmi budzącymi się w środku i starającymi się wydostać – trochę szkoda, że to nie filmy z prawdziwymi aktorami dla dodania realizmu.
5. Przed „…And Justice For All” w trakcie „Sanitarium” na scenę wchodzą budowniczy składający wielką figurę Doris (Temidę), która pod koniec utworu tytułowego z czwartej płyty wali się, podobnie jak niegdyś na trasie Damaged Justice.
6. Pod koniec „Enter Sandman” powraca motyw „katastrofy” z czasów Cunning Stunts – jeden z płomieni rzekomo nie działa, techniczny podchodzi do niego, po czym nagle obrywa słupem ognia i staje w płomieniach; paląc się biega po scenie… Przy tym od płomieni dochodzi rzekomo do zwarcia pod sufitem, scena zaczyna się walić, ktoś spada z góry, James przerywa koncert, wszystko gaśnie… i koncert zostaje wznowiony po kilku minutach na ocalałym sprzęcie przy pojedyńczych źródłach światła, chłopaki grają cover.
Może to tylko nasze wrażenie, ale na Cunning Stunts wyglądało to dużo bardziej realnie. Tutaj struktury „walą się” w wyraźnie kontrolowanych przeskokach, spadający z góry człowiek w zasadzie lewituje sobie na dół… Niby dzieje się więcej, ale jakoś jakby sztuczniej.
7. Podczas solówki w „Master of Puppets” z podłogi powoli ku górze wyłaniają się podświetlane krzyże.
8. Podczas „Ride The Lightning” wielkie krzesło elektryczne pod sufitem miotane jest wyładowaniami elektrycznymi.
9. Wielki kibel z napisem „Metal Up Your Ass” przywodzi na myśl początki zespołu.
10. Ogień, ogień i jeszcze więcej ognia – zwłaszcza podczas „Fuel”, „Battery” i „One”, kiedy to w pewnym momencie ma się wrażenie, że cała scena zmienia się w kulę ognia – warto zaznaczyć, że intro do One zostało zmienione na potrzeby tego show.
11. Podczas Seek & Destroy, a więc na koniec koncertu, tradycyjnie już zapalają się wszystkie światła, a na publikę spadają duże metallikowe piłki plażowe.
Ponieważ niektóre utwory z pewnością będą się zmieniały, można spodziewać się, że z kolejnymi koncertami dojdzie jeszcze kilka niespodzianek, a przynajmniej innych animacji z projektorów.