Poniżej zarejestrowany przez fana w całości występ SOAD w Hollywood Bowl w Los Angeles (California) z końca lipca br.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=saqsIreQrGA&feature=player_embedded
Pod koniec występu perkusista John Dolmayan ogłosił tłumowi:
Następnym razem gdy tu wrócimy będziemy już mieli nowy kurwa album!
Jednak następnego dnia Serj Tankian, odpowiadając na pytania fanów z Reddita, odnośnie nowej płyty zespołu powiedział:
Naprawdę doceniamy ten fakt [że fani chcą od nas nowej płyty], ale musimy zrobić ją wtedy, kiedy to my uznamy, że nadszedł czas, a nie ktokolwiek inny.
Nie, to nieprawda [że mamy plany rozpocząć pracę nad nowym albumem]. Szybki przegląd prasy w sieci pokazuje, że jeszcze nie uzgodniliśmy harmonogramu na kolejną płytę z uwagi na potrzebną dla niej ilość czasu.
Odniósł się on także do wcześniejszej wymiany zdań, jaka ad. nowej płyty zespołu wywiązała się między nim a basistą Shavo Odadjianem w sieci, kiedy to ten oskarżał Serja o wstrzymywanie prac nad nowym albumem:
Komentarze Shavo zostały wycofane przez samego autora. Prawda leży w tym, co powiedziałem wyżej.
Nie jestem wcale przeciwny zrobieniu nowej płyty Systemu. Po prostu musi nastać odpowiedni czas dla nas wszystkich w zespole.
Dobra PR-owa odpowiedź, Serj! Wszytko „my” i „my”. Ale jak widać dwóch członków SOAD entuzjastycznie wyrywa się do nowego albumu. Jeśli gitarzysta jest z nimi, a pewnie tak jest, to de facto jesteś jedynym, któremu do niego nie spieszno, nawet jeśli nie masz nic przeciw, by zrobić ją za x lat. Oni może nie załatwiają tego najprofesjonalniej (faktycznie dobrze jest, gdy wszyscy mówią jednym głosem), ale być może nie widzą już innego sposobu wywarcia na Ciebie presji.
W każdym razie, Serj wydał dopiero co dwa solowe albumy: symfoniczny „Orca” i jazzowy „Jazz-Iz-Christ”, które z pewnością jakiś czas promował będzie jeszcze na trasie, a to oznacza, że System będzie musiał na niego poczekać. Póki co pojawią się w Polsce już 13 sierpnia, zaś Serj solo wpadnie do nas jeszcze potem w październiku na 2 występy.