15 kwietnia, czyli jutro, oficjalną premierę będzie miał debiutancki album Surgical Meth Machine, nowego projektu frontmana Ministry, Ala Jourgensena. Muzyk, który zaczynał ze swoim zespołem od new wave synth-popu przekształcił go w późniejszym czasie w jednego z prekursorów industrial metalu, bez którego zespoły pokroju Rammstein mogłyby dziś wyglądać inaczej.
Al, mający na swoim karku już 57 lat, nie może narzekać na brak energii, co świetnie słychać w kawałkach SMM takich jak 'Tragic Alert’. Nie zmienił się też nietuzinkowy charakter Jourgensena, który w swoich tekstach od zawsze lubił poruszać kwestie polityczne i religijne, przy okazji nie stroniąc w swojej karierze od wszelkich używek, z wieloletnim, silnym uzależnieniem twardymi narkotykami na czele, do którego publicznie się przyznawał. Autor artykułu na billboard.com przytacza reakcję Ala na jego słowa, iż album Surgical Meth Machine jest „szalony, czadowy i obłąkany”:
Czy spodziewałeś się czegoś innego?
No właśnie, czy spodziewaliśmy się czegoś innego? Przy tworzeniu debiutanckiego krążka Surgical Meth Machine uczestniczył jedynie sam Jourgensen i inżynier Sam D’Ambruoso, a jego idea narodziła się podczas nagrywania finalnego albumu Ministry, „From Beer to Enernity” z 2013 roku (Al zdecydował się zaprzestać wydawania kolejnych albumów Ministry po śmierci wieloletniego członka zespołu, Mike’a Scaccii w 2012 r.). Krążek możecie przesłuchać w całości poniżej. Postarajcie się nie zwariować.
