W czerwcu tego roku ukazał się szósty album studyjny Amerykanów ze Stone Sour, zatytułowany „Hydrograd”. Zespół jednak nie próżnuje, bo jeśli wierzyć słowom Coreya Taylora, prace nad następcą ostatniego wydawnictwa już się rozpoczęły. Wokalista mówił w niedawnym wywiadzie dla Rock Tube:
Piszemy już materiał, który wydaje się być bardziej mroczny – mamy naprawdę fajne, bardziej mroczne pomysły.
Muzyk szybko jednak zaznaczył, że wciąż jest zbyt wcześnie, by powiedzieć, w jakim kierunku podąży Stone Sour na nowym wydawnictwie:
Jedną rzeczą jest powiedzieć, że coś jest „mroczne”, ale z drugiej strony, nic jeszcze nie wiadomo. Można stwierdzić: „O tak, to będzie mroczne jak cholera”, a potem wchodzisz do studia i okazuje się, że materiał wcale nie jest mroczny. Wtedy myślisz sobie: „O czym ja do cholery mówiłem?” Musisz po prostu dać się ponieść muzyce. Nie wiesz, w jakim kierunku to podąży.
Taylor cieszył się również z ciągłego powodzenia, którym może się pochwalić „Hydrograd”, mimo że od jego premiery minęło już prawie pół roku:
Byliśmy strasznie podjarani albumem, który poparliśmy własnymi czynami – chcieliśmy włożyć w niego wszystkie nasze siły. Wiedzieliśmy, że mamy utwory, mamy talent, mamy publiczność. Chcieliśmy to wykorzystać.
Jeśli chodzi o mnie, nie tylko sądzę, że to najlepszy krążek, jak do tej pory wydaliśmy, ale również czuję, że moglibyśmy go wystawić przeciwko komukolwiek i nie tylko potrafilibyśmy się obronić, ale wygralibyśmy z wieloma gównianymi rzeczami, które są ostatnio wydawane. Nawet gdyby ten krążek nie sprzedawał się dobrze, a sprzedaje się, wciąż wystawiałbym go przeciwko komukolwiek, bo po prostu jestem z niego dumny.
