Steven Wiig, który pracował jako osobisty asystent Larsa – prywatnie jego bliski przyjaciel (do czasu?) – wystosował przeciwko niemu pozew o rzekome niewypłacanie mu przez lata wynagrodzeń za nadgodziny. Więcej o pozwie jak i samym powodzie w środku.

O co mu chodzi?
Steven Wiig, 38 lat, doszukuje się nieokreślonych uszczerbków z tytułu domniemanego naruszenia stanowego i federalnego prawa pracy, złamania umowy ustnej i przedłużających się wypłat – tak mówi wniosek złożony w sądzie w Marin. Pozew jako pozwanych wskazuje Larsa Ulricha i Team Tours – firmę, która odpowiadała za wystawianie Wiigowi czeków.

Spotkanie organizacyjne celem poczynienia wstępnych ustaleń w sprawie zaplanowano na 24 czerwca (sędzia: Lynn Duryee).

Wiig twierdzi, że był pracownikiem uprawnionym do pobierania wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach od 2001-2009r., pracując dla Larsa w jego domu i w studio w Marin, a także jeżdżąc na ogólnoświatowe trasy z Metalliką. Twierdzi, że pracował jako szofer Ulricha, zarządzał jego kolekcją sztuki, aranżował spotkania i wykonywał szereg innych zadań i spraw na żądanie.
Jego zdaniem pracował do 70 godzin tygodniowo, gdy Lars był w Marin i do 80 godzin tygodniowo z Metalliką w trasie.

Jego prawnicy, Alan Harris i David Zelenski, mówią:
„Wiig zasadniczo był na zawołanie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.”
Jak stwierdza powód, dostawał $1,730.76 co dwa tygodnie, lub $45,000 rocznie i miał ustną umowę co do dorocznych premii.
Wg jego wersji nie otrzymał bonusów w 2006 i 2008r., a gdy odszedł z pracy w 2009, nie otrzymał zapłaty za skumulowane nadgodziny, które mu się należały. Jak mówi, otrzymał „częściową premię” w wys. $20,000 w grudniu 2010r.
Jego pozew nie precyzuje jakiej kwoty się w sumie domaga. Domaga się przy tym pokrycia kosztów procesu przez Larsa.


Co na to Lars?
Prawnik Larsa, Peter Paterno, powiedział w środę, że nie widział pozwu, ale stwierdził, że Wiig zdecydowanie zaniża swoje wynagrodzenie. Jak mówi, w istocie dostawał $110,000 rocznie podstawy (nie licząc premii) plus darmowy czynsz i samochód. Dodaje:
„Księgowy Larsa sprawdza, jak było w 2006r., ale [poza tym]Steve otrzymywał bonusy każdego innego roku w ciągu swego zatrudnienia, bez względu na to, czy zasłużył, czy nie. Konkretnie, w 2008 otrzymał dodatkowo $18,000. Nie jest więc jasne, co nim powoduje, ale naprawdę nie wydaje się, by była to jego [rzeczywista]pensja, czyż nie?”

Kim jest ten facet?
Steven Wiig urodził się 30 grudnia 1972r. w Michigan. Jest aktorem, reżyserem i muzykiem. Ze swych ról do najbardziej prominentnych zaliczyć może udział w oskarowych tytułach: „Wszystko za życie” („Into the wild”) (zagrał tam zachęcony przez reżyserującego ten obraz Seana Penna – jego dobrego przyjaciela, dla którego później również pracował przy innych projektach) i „Obywatel Milk” („Milk”), a poza tym brał udział w Some Kind of Monster. Współpracował też z Ridleyem Scottem.

Był perkusistą w kapeli Papa Wheelie (1996-2002), w której frontmanem był Jason (był to jeden z jego „czophouseowych” projektów). Wcześniej udzielał się w jeszcze mniej znanych grupach.


Krótko po ukończeniu college’u trafił do ekipy Metalliki – pracował w trasie i w studio. Wyprodukował i sfilmował kilka dokumentów na trasie w późnych latach ’90 (nie tylko dla Metalliki, również dla innych, np. home video pt. „Seven Daze” dla CoC, a w zeszłym roku udokumentował powrót Faith No More na koncertowej trylogii w Warfield Theater, kręcił też teledysk na potrzeby filmu „Guitar Man”).


W 2000r. przeniósł się do Kalifornii za Jasonem, by wspólnie z nim pracować i grać w Papa Wheelie. Nadal pracował dla Metalliki przez kolejną dekadę, zajmując się wieloma rzeczami – pisywał dla fan clubu, fotografował (np. zdjęcia z planu teledysku The Day..), filmował, ogarniał produkcję i był osobistym asystentem zespołu. W 1998r. w Playboy Mansion grał nawet na basie zastępując Jasona.


Wkrótce opublikujemy obszerny wywiad ze Stevem o życiu w metallikowej rodzinie.