W wywiadzie dla Billboard.com, frontman Aerosmith powiedział kilka słów o tym, że jego solowy album, który ostatnio zapowiedział (na którym pojawić ma się elektronika, Johnny Depp i Elton John), nie koliduje z tworzeniem nowej płyty zespołu:
Robię solową płytę, bo myślę, że to kurewsko perwersyjne napisać utwór z Johnnym Deppem. Myślę, że to kurewsko niedorzeczne napisać kilka utworów, które napocząłem pięć lat temu, a których nigdy nie ukończyłem. To karmi moją pasję. Lubię podróżować po całym świecie i pisać utwory i zobaczyć, co z tego wyjdzie. To jakby zapuszczanie sieci na utwory. Ale nie, zespół się nie rozpada. To, że robię solową płytę nie znaczy, że zespół nie pracuje nad albumem – ale rozumiem, że w prasie musi to zawsze powiedzieć ten wokalista tego Aerosmith.
