Frontman Exodusa, Steve „Zetro” Souza, udzielił wywiadu dla podcastu „One On One With Mitch Lafon”. Wokalista podkreślił w rozmowie, jak ważną postacią dla Exodusa jest Gary Holt i dał do zrozumienia, że bez niego zespół nie ma prawa bytu. Najciekawsze fragmenty rozmowy tłumaczymy poniżej.
Jak Exodus dopasowuje swoje daty koncertów do planu Gary’ego Holta?
Mamy innego gościa, który zastępuje Gary’ego. Kragen Lum (znany z Heathen – przyp. red.) to dubler Gary’ego. Exodus wciąż musi pracować i kontynuować swoją grę, Gary o tym wie. Mamy na to jego pełne błogosławieństwo. Dlatego właśnie włączyliśmy do składu Kragena – nawet się nie wahaliśmy. Po prostu zaklepujemy koncerty. Jeśli Gary da radę zagrać, świetnie. Jeśli nie, Kragen przyjedzie i to zrobi. Fani to rozumieją. Podoba mi się, że Gary gra w dwóch kapelach i myślę, że wszystko przebiega dobrze dla obu stron.
Czy jest możliwe, że Exodus nagra kiedyś album bez Gary’ego Holta?
Nie, zdecydowanie nie. Gary to Exodus. To jedyny jego członek, który grał na wszystkich albumach studyjnych. Gary pisze większość muzyki i tekstów. To ucieleśnienie Exodusa. Nagranie płyty bez niego byłoby bluźnierstwem i profanacją. To wciąż jego zespół.
Cały wywiad, w którym Zetro mówi też o swoim powrocie do Exodusa, możecie przesłuchać poniżej:
