Frontman Morbid Angel w rozmowie z Metal Rules opowiedział o swoich odczuciach na temat metalowej społeczności, która poddała się wpływom popkultury.
W Ameryce jednym z największych problemów jest to, że nawet wiadomości stały się częścią biznesu rozrywkowego. Tak wiele organizacji patrzy tylko na ratingi. Wszystko jest takie sensacyjne, nawet metal. Jest wiele stron metalowych i magazynów, które zajmują się tylko plotkami. I powiem szczerze, że łamie to moje serce, bo kultura metalowa zawsze była odmienna.
Jesteśmy metalami. Naprawdę wierzyłem, że jesteśmy ponad to. Że nie jesteśmy tylko rozwinięciem popkultury. Nie chcemy czytać nagłówków i plotek. Równie dobrze możecie zacząć słuchać Kanye Westa, oglądać 10 godzin dziennie telewizję i kupować wszystko to, co wam wciskają. Nie różnicie się wtedy niczym od ogółu.
Chciałbym, żeby dziennikarze zajmujący się metalem dbali o to, abyśmy pozostawali tym, czym naprawdę jesteśmy. Kontrkulturą. Jeśli będziemy się zachowywać jak wszyscy inni, to nie ma to żadnego sensu.
