Amerykanie z Wirginii zawsze mieli pod górkę. Zespół w trakcie swojego istnienia przechodził przez wiele trudności, z czego ostatnią było aresztowanie i wylądowanie w czeskim więzieniu wokalisty grupy, Randy’ego Blythe’a, pod zarzutami spowodowania śmierci jednego z fanów. Najnowszą przeszkodą na drodze metalowców okazał się wypadek ciężarówki wiozącej sceniczny sprzęt Lamb of God. Sytuacja miała miejsce w nocy, 7 lutego. Pojazd, przemierzający autostradę międzystanową nr 37 zjechał z drogi i wylądował na boku. Na szczęście obyło się bez ofiar, kierowca doznał jedynie złamania ręki.
Gitarzysta Lamb of God, Mark Morton, poinformował na Twitterze, że podczas incydentu uszkodziła się znaczna ilość sprzętu.
Obecnie zespół jest w trasie po Ameryce Północnej, w której towarzyszy mu m.in. Anthrax.
This is our truck that carries all our gear. Very happy to report that our driver is conscious & alert. Nobody hurt. pic.twitter.com/d6F29XHare
— Mark Morton ?? (@MarkDuaneMorton) February 7, 2016
— Mark Morton ?? (@MarkDuaneMorton) February 7, 2016

