Australijski serwis Triple M rozmawiał ostatnio z perkusistą (Dave Lombardo) i gitarzystą (Kerry King) Slayera o „najdziwniejszych fanach jakich kiedykolwiek spotkali.” Poniżej możecie zobaczyć pełne tłumaczenie wypowiedzi Kerrego.
Fan Slayera to bardzo wyjątkowy rodzaj fana. Co było najdziwniejszym wyrazem lojalności od fana Slayera?
Niektórzy kolesie w Hiszpanii, wiesz, po koncercie przyszli w miejsce, w którym rozdawaliśmy autografy i tego typu rzeczy i wiesz, to była bardzo dobrze zachowująca się grupa. Wszyscy stali w jednym rzędzie, ja przechodziłem z moim długopisem i podpisywałem różne rzeczy. Był koleś, który natarczywie nalegał, żebym użył jego długopisu. Powiedziałem mu, „Nie, dzięki, mam swój.” Potem chciał, żebym wyrył coś w jego ciele…
Muszę o to zapytać. Zrobiłeś to?
Nie.
To już przegięcie.
Nie chciałem, żeby naświnił w pomieszczeniu. Gdyby jarało mnie cięcie ludzi, to wtedy byłoby wspaniale, ale nie zrobiłem tego.