Kerry i Lombardo udzielili na trasie wywiadu, w którym delikatnie pojechali Metallice (dlatego trafili na stronę główną – wcześniej trochę śmiali się z Larsa). Pełny wywiad na filmiku poniżej, natomiast dwa inne najciekawsze pytania (patrz tytuł) w środku.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=CJRXU1gUqsY
– Czy zrobilibyście kiedykolwiek coś w stylu zwariowanej, rockowej opery, czy cokolwiek chorego jak to, czy to lamerskie?
Kerry King:
Uważam, że gdy grasz z orkiestrą, to się masturbujesz i mówisz, 'Jesteśmy królem świata. Zagrajmy z orkiestrą.’ Sorry Metalliko, ale, niestety, wy tak zrobiliście. [śmiech] Jest tak wiele zespołów, które to robią po prostu… To po prostu masturbacja, wiesz. Było dobrze wcześniej bez tego.
– Jak idzie gra z Garym?
Dave Lombardo:
Jest niesamowity. Jak dotąd fenomenalny. Ma rozpracowane kawałki, ma rozpracowane partie prowadzące. Jest naprawdę konkretny. Podołał.
Kerry King:
Jest świetny. Bardzo, bardzo się cieszę. Stawiałem na niego od początku i od razu wskoczył na pokład i nie wiem, dokąd bym się udał, gdybym miał wybierać kogoś innego.
– Gdyby istniała Wielka Piątka, czy Exodus byłby tym piątym zespołem?
Kerry King:
Trudno powiedzieć, bo mamy też Testament. Z nieco krótszą historią, ale mamy Machine Head, którzy są po prostu gigantami. Tzn., nie zaliczyłbym nas samych do Wielkiej Czwórki teraz. Uważam, że ten termin jest przestarzały, bo w tamtym czasie [istotnie]byliśmy Wielką Czwórką, a teraz, jakby to powiedzieć.. To jakby 'Cóż, a co z tą resztą kapel?’ – i ja na to, 'Ja tego nie wymyśliłem. Jestem tylko tego częścią.’