Shirley Manson, wokalistka amerykańskiej grupy Garbage, udzieliła wywiadu dla Rolling Stone w ramach promocji zbliżającego się wielkimi krokami nowego albumu zespołu, „Strange Little Birds”. Płyta ma ukazać się w czerwcu bieżącego roku. Jak wygląda nagrywanie nowego materiału i czego możemy się spodziewać na płycie – o tym możemy dowiedzieć się z wywiadu. Zapraszamy do lektury.
Czy trasa z okazji rocznicy debiutanckiej płyty miała wpływ na nagrania?
W zasadzie cały album był napisany zanim wyruszyliśmy w tę trasę, więc prawdę powiedziawszy nie miała ona dużego wpływu na nagrania. Po zakończeniu koncertów dokończyliśmy mixing i mastering. Brak tu romantyzmu ale faktycznie nie sądzę by ten tour miał duże znaczenie na ostateczne brzmienie płyty, co moim zdaniem wyszło jej na dobrze. Uważam, że jako kreatywna osoba czy część takiej grupy nie powinieneś spędzać zbyt wiele czasu na oglądanie się za siebie w poszukiwaniu zeitgeistu. Według mnie to naprawdę szkodliwe podejście do pracy.
O wspomnianym unikaniu swoistego zeitgeistu:
Wydaje mi się że od początku graliśmy po swojemu, szczególnie na paru pierwszych nagraniach, wyróżnialiśmy się zdolnościami spośród muzyków w tamtych czasach bo mieliśmy w składzie producenta. Mogliśmy tworzyć materiał o unikalnym brzmieniu. Wiele rzeczy zmieniło się jednak przez te 20 lat. Dzieciaki siedzą w domach, w swoich pokojach po szkole i z łatwością bawią się efektami, osiągając imponujące efekty kilkoma ruchami palca dzięki wszystkim tym aplikacjom. To spowodowało że odsunęliśmy się nieco od techniki. Stała się ona istotną częścią naszego brzmienia ale zorientowaliśmy się, że jeżeli się na niej skupimy to znajdziemy się w pozycji, z której nie sposób będzie nam nadgonić świata, cały czas obserwujemy postęp. Jako muzycy nie chcemy skupiać się na fajnym dźwięku.
Dzisiejsze zespoły mają naprawdę ciężko, nam się poszczęściło, wielu innym grupom się nie udało. Utrzymanie się finansowo z grania jest dziś prawie niemożliwe. Na starcie, kiedy pojawiasz się jako nowy zawodnik, łatwo znaleźć się na fali sukcesu, ale kiedy nie jesteś już świeżą krwią na scenie to utrzymanie się na niej okazuje się sporym problemem. Obecnie jest trend promowania wszystkich solowych, popowych artystów, wszystkie zespoły wypływają na chwilę na powierzchnię by po krótkiej chwili zatonąć.
Kiedy rozpoczęto prace nad nową płytą?
Byliśmy na trasie promującej nasz ostatni krążek, „Not Your Kind of People”, i zaskoczyła nas tak pozytywna reakcja na album wydany po 7 latach czekania. Naprawdę nie spodziewaliśmy się tak ciepłego przyjęcia. Szczerze mówiąc mocno nas to podbudowało, dało nam sporo pewności siebie, w efekcie nie mogliśmy doczekać się powrotu do studia po zamknięciu trasy. Nasz perkusista jednak musiał dokończyć nagrania dla Foo Fighters, więc czekaliśmy nieco dłużej niż początkowo zamierzano.
Mamy teraz ciekawy system pracy, obecnie zrobiliśmy przerwę ponieważ doprowadzilibyśmy do sytuacji, w której pojawiały by się pierwsze konflikty. Zdecydowaliśmy się na takich ruch bo mieliśmy już absurdalnie długie sesje nagraniowe w przeszłości, które ciągnęły się wręcz latami. Niesamowicie mnie to wkurwiało. Teraz więc mamy 2 tygodnie wolnego, wrócimy do studia po czym zrobimy kolejną pauzę i tak do końca.
https://www.youtube.com/watch?v=W5ZgmPpDtXs

