Telenoweli Osbourne’ów ciąg dalszy. Sharon Osbourne, w wywiadzie dla „The Talk”, potwierdziła rozstanie z Ozzym. Po odkryciu romansu męża wyrzuciła go z domu, po wielu rozmowach to jednak ona zdecydowała się wyprowadzić, pozwalając Ozzy’emu wrócić do posiadłości. Mimo separacji para wciąż utrzymuje kontakty:
Jesteśmy w kontakcie, rozmawiałam z nim ubiegłej nocy. Nie jestem już z nim ale wciąż z nim gadam. Zapewnił mi niesamowite życie, dał mi troje wspaniałych dzieci, kocham go. Na razie staram się przyjąć to wszystko do wiadomości.
Unikam wszelkich zdjęć czy wiadomości na ten temat, doskonale zdaje sobie sprawę co się dzieje i nie czuję potrzeby bycia informowaną przez media, to byłoby sypanie soli na świeżą ranę.
Mimo obecnych zawirowań w związku Sharon twierdzi, że czuje się naprawdę dobrze:
Wszystko jest ze mną w porządku. Nie umiem słowami wyrazić wdzięczności wobec osób, które cały czas mnie wspierają, wysyłają wiadomości z ciepłymi słowami. To mnie wzmacnia, znalazłam w sobie wewnętrzną siłę i nie boję się tego, co los przyniesie.
W tej chwili nie wiem co zamierzam dalej zrobić. Muszę dokładnie zastanowić się na co poświęcę resztę życia. Zbliżam się bowiem do jego ostatniego rozdziału. Mam 63 lata, nie mogę żyć tak jak teraz.
Zapytana czy to definitywny koniec małżeństwa:
Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, wciąż nie wiem jeszcze wszystkiego. Poszłam za głosem serca, teraz nie wiem nawet co serce mi dalej radzi.
Pozostaje tylko obserwować jak poradzi sobie Książę Ciemności bez księżnej u swego boku. Być może, działając na własną ręką, uda mu się pogodzić z Billem Wardem? Warto jednak pamiętać że to Sharon pilnowała zawsze muzycznej kariery Ozzy’ego odkąd rozpoczął działalność solową. Któż wie ile samodzielności zostało w tym szalonym muzyku?
https://www.youtube.com/watch?v=w9AqJNYYJFw
