Serwis Artbound przeprowadził wywiad z Serjem Tankianem. Rozmowa była częścią serii „Where I’m From”. Cykl skupia się na ukazaniu różnorodności kulturowej w Południowej Kalifornii poprzez wniknięcie w środowisko artystów-imigrantów. Poniżej możecie przeczytać najciekawszy fragment rozmowy, w którym wokalista opowiada o tym, czym było dla niego zakończenie współpracy z System Of A Down.
Muzycznie, rozpoczęcie solowej kariery, było najlepszą rzeczą, jakie zrobiłem. Zawsze powtarzam, że każdy na początku jest artystą solowym, dopiero potem dołącza do zespołu, jak nie ma się nic do zaoferowania jakiemuś zespołowi to się do takowego nie dołączy. Oczywiście, jestem znany z tego, że śpiewałem w System Of A Down, jednak [sam]napisałem trzy albumu studyjne i CD/DVD z koncertu z orkiestrą. Koncertowałem po świecie z 12 albo 13 różnymi orkiestrami. Napisałem jeszcze trzy czy cztery albumy, które wydam w tym i w przyszłym roku. Rzeczy od rocka i jazzu po elektroniczne brzmienia, jest też moja pierwsza symfonia – „Orca„. Moja pewność twórcza wzrosła po odejściu z Systemu. W Systemie znany byłem głownie z tego, że pisałem teksty i śpiewałem, dzięki temu zyskałem wiele i dziękuję za to. Nie miałem jednak możliwości wyrażenia siebie jako kompozytor, ponieważ w zespole każdy pisze. Myślę więc, że odejście dodało mi skrzydeł i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.
