Między Tedem Nugentem, a byłym wokalistą Skid Row, Sebastianem Bachem, wywiązała się mała wojna. Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Teda, który w niedawnym wywiadzie dla Radio.com wypowiadał się o Bachu:
Uwielbiam tego kolesia, jest niesamowicie uzdolniony, to w dużej mierze gentleman, ale on jest słaby. Jest słaby. On nie rozumie konceptu ciała jako Świętej Świątyni. Nie wie, czym jest odpowiedzialność. Nie rozumie, jak bardzo uległość pokusom i jego trucizny zniszczyły jego życie, relacje i małżeństwo. Oraz jego muzyczne zdolności.
Kocham kolesia i jeśli on teraz to ogląda, to uwielbiam cię, ale gdy jesteś pijanym Sebastianem Bachem, w żaden sposób nie możesz się równać z tym, kim jesteś, będąc czysty i trzeźwy. Sprawa zamknięta. To nie opinia Teda Nugenta, to naukowy banał.
Cały wywiad, w którym Ted wspomina również o Tomie Morello, możecie obejrzeć poniżej. Oczywiście, człowiek pokroju Sebastiana Bacha nie mógł pozostać dłużny, więc wokalista napisał na swoim Twitterze:
Bycie rasistą jest kurwa słabe.
Mimo, że Nugent jest zatwardziałym konserwatystą, to muzyk zaprzecza temu, że ma rasistowskie poglądy. W specjalnym oświadczeniu, które opublikował w 2003 roku, napisał:
Przez całą moją 40-letnią karierę ciągle wychwalam długą listę czarnych muzycznych wpływów, które ukształtowały mnie jako młodego muzyka i inspirują mnie do dzisiejszego dnia. Co więcej, zatrudniałem czarnoskórych i Meksykanów, aby grali w moim zespole. Czy jestem rasistą? Zgodzę się z tym, jeśli wy przyznacie, że 1 plus 1 równa się 17.
Można przewidzieć, że sprawa nie zakończy się na wpisie Bacha i w nadchodzących dniach otrzymamy odpowiedź od Nugenta. Bądźcie czujni.
