W 2007 r. dla fanów Led Zeppelin nastąpiła wiekopomna chwila. Członkowie zespołu ponownie zeszli się po latach. Co prawda, miało to miejsce tylko na jeden wieczór związany z imprezą „Celebration Day”, jednak ludzie i tak chwilowo oszaleli, a popyt znacznie przerósł liczbę dostępnych miejsc. Był to koncert w związku z fundacją edukacyjną zmarłego założyciela Atlantic Records – Ahmeta Ertegüna. Okazuje się, że wokalista po latach także dobrze wspomina to wydarzenie. W wywiadzie dla Rolling Stone powiedział:
To było wspaniałe. Osiągnęliśmy wielki sukces, chociaż naprawdę się tego obawialiśmy. Było lepiej niż się spodziewaliśmy. Nasz występ był kluczowy, ale jednak mogliśmy lepiej nagrać dźwięk i skopać wszystkim tyłki. Niektóre z tych okropnych koncertów, które odbyły się dawno temu, nie mają najlepszej jakości.
Zapytany o swoje odczucia, kiedy pierwszy raz wyruszył w trasę bez zespołu, powiedział:
Czułem się, jakby mój świat się zawalił. Ale co dzieje się, kiedy nie masz już w co grać? Musisz wyjść i poszukać czegoś następnego. Tak też zrobiłem. W ten sposób utrzymałem zainteresowanie i ekscytację tym, co robię.
