Full Metal Jackie przeprowadziła niedawno wywiad z Robem Zombie. Muzyk stwierdził w rozmowie, że jego prawie ukończony, nowy album studyjny „wydaje się być inni i ekscytujący”, a on sam nie może się doczekać, by zagrać ten materiał na żywo. Najciekawsze wypowiedzi wokalisty tłumaczymy poniżej:
Zapytany o to, co czyni go na tyle pewnym siebie, aby mówić, że jego nadchodzący krążek będzie jego najlepszym do tej pory dziełem, Rob odpowiedział:
Nienawidzę mówić tego typu rzeczy, bo brzmi to jak totalny nonsens. Kiedy ostatni raz przeprowadzałaś wywiad z kimkolwiek z jakiegoś zespołu i ta osoba nie powiedziała ci, że nowy album będzie najlepszy?
Robisz muzykę i zajmujesz się swoimi sprawami. Poczułem jednak, że na ,,Venomous Rat” (5. album Roba, wydany w 2013 r. – przyp. red.) powróciliśmy na odpowiednią drogę – tak to odczuwam. To coś w stylu: „Wow! To brzmi tak, jakby było nagrane wiele lat temu.”Mój najnowszy krążek podąża ścieżką obraną na ,,Venomous Rat”, na której można odczuć, że jesteśmy zainspirowani. Nie myślisz rzeczy w stylu: „Boże, musimy napisać więcej kawałków.” Każdy utwór jest tu inny i ekscytujący – przypomina to stare dni.
Wokalista kontynuuje:
Są tam kawałki, przy których nie możemy się doczekać, aż zagramy je na żywo. Po prostu wiesz, że będą one częścią koncertu. To podobna rzecz jak przy ,Dead City Radio’ – gdy skończyliśmy ten utwór i zaczęliśmy grać go na żywo, dostawał on podobne owacje jak przy graniu ,Draguli’ czy innych starych kawałków. Przychodzi taki moment, w którym czujesz, że odpowiednio trafiłeś z konkretnym utworem, a ten album ma dużo takich chwil.
Zombie odniósł się też do dużego spadku sprzedaży płyt:
Zabawne jest, że każdy skarży się zawsze na biznes płytowy czy nielegalne ściąganie płyt z Sieci. Nie obchodzi mnie żadna z tych rzeczy. Po prawdzie fakt, że nikt nie kupuje płyt, nie martwi mnie. Myślę, że to mnie oswobadza. Nigdy nie robiłem niczego, żeby sprzedawać płyty – jeśli w stu procentach odrzucasz tę presję, to przysięgam na Boga, że stajesz się bardziej kreatywny, bo nie musisz się niczym przejmować.
Jestem szczęśliwy z tego, że wypuszczam muzykę za darmo. Nie obchodzi mnie to. Chcę ją po prostu tworzyć, grać i szaleć na jej punkcie. Słyszałem, że wielu muzyków płacze z powodu obecnego stanu na rynku, ale jeśli chodzi o mnie, to pobudza mnie to na nowo.
