Ostatnio gitarzysta udzielił wywiadu The Guardian, w którym wypowiadał się na temat muzyki oraz ponownego dołączenia do Deep Purple. Zapytany o to, odpowiedział, że nie żywi żadnej urazy do byłych kolegów z zespołu oraz, że zagrałby z nimi, gdyby o to poprosili. Dodał jednak, że jest to raczej mało prawdopodobne. W dalszej części wywiadu podzielił się także swoją opinią odnośnie podejścia do życia i muzyki:
Nie staram się dobrze bawić. Próbuję tego wręcz nie robić. Nie uważam, że świat jest zabawnym miejscem. Jestem bardzo zadowolony na swój własny sposób, ale zabawa? Nie jestem pewien. Właściwie nie wiem dokładnie, czym ona jest. Nie rozumiem, dlaczego powinienem chodzić z nieustannym szerokim uśmiechem na mojej twarzy, mówiąc, że wszystko jest cudowne. Po prostu do tego nie pasuję. Wiele muzyków mówi: „To było zabawne”. Ja lubię myśleć, że muzyka to poważna sprawa, a nie żarty. Nie jestem jednym z tych gości, którzy lubią jamować z innymi i dobrze się bawić. Muzyka jest na to zbyt podniosła i nie czuję, że mogę się z nią utożsamiać, kiedy to robię. To jest ciężka i bardzo satysfakcjonująca praca, ale czy wesoła? Zabawa to sytuacja, kiedy ktoś powie żart i wszyscy śmieją się przez 10 sekund. Muzyka jest znacznie głębsza niż to.
