Wokalista Lamb Of God Randy Blythe mówi, że jest zadowolony z tego, że perkusista zespołu, Chris Adler, ma okazję spełnić swoje dziecięce marzenia i nagrać album z Megadeth.
Pod koniec marca oficjalnie potwierdzono plotki o tym, że Chris Adler dołączy do Megadeth na czas nagrywania nowego albumu. Współpraca między perkusistą a Megadeth ograniczać się będzie do wspólnie nagranego albumu, Alder nie dołączy do zespołu na stałe i nie będzie promował nowego albumu Megi w czasie trasy koncertowej.
Jednak wielu fanów Lamb Of God zaniepokoiły związki Chrisa z Megadeth, obawiali się tego jakie skutki uboczne będzie to miało na Lamb Of God i relacje w zespole. Podczas wywiadu w SiriusXM’s Liquid Metal Blythe wyjaśniał co czuje względem tymczasowego związku Chrisa z Megadeth:
Chris jest wielkim fanem Megadeth. Ogromnym fanem Megadeth. Więc wiecie, przypuszczam, że Mustaine potrzebował perkusisty i zaprosił jego. Chris wysłał nam swój typowy e-mail w stylu „Czołem chłopaki, przy okazji, jeżeli Dave będzie potrzebował perkusisty przeszkadzałoby to wam gdybym się zgodził? To nie będzie kolidowało [z aktywnością Lamb Of God]”. A my na to „Jasne, idź na chwilę do Megadeth, koleś.”
Mam nadzieję, że gdyby Bad Brains lub Sex Pistols zadzwonili do mnie i powiedzieli „Hej, chcesz z nami coś zrobić?” reszta nie zareagowałaby w stylu „Nie, nie możesz tego zrobić!”. Nie, pieprzyć to!
To zabawne, bo fani uderzają do mnie na Instagramie lub wysyłają wiadomości… Mój przyjaciel z Teksasu pyta „Czy Chris jest teraz razem z Mustainem na meczu hokeja?”, a ja na to „Nie wiem”. Potem wysyła mi zdjęcie i najwyraźniej on i Mustaine byli razem na meczu hokeja i razem dmuchali w trąbki czy coś. A potem ktoś inny umieszcza jego zdjęcie z Mustainem jedzących razem tacos. To wszystko jest jak mała przygoda Chrisa.
Mam nadzieję, że dobrze się bawi z Davem. Ja tylko… chcę usłyszeć opowieści gdy wróci, to wszystko czego chcę. Tylko tyle ma zrobić – opowiedzieć mi kilka historyjek. Myślę, że dobrze się bawi. Cieszę się z tego.
