Legendarny wokalista, który w zeszłym roku popełnił samobójstwo, zostanie upamiętniony w swoim rodzinnym mieście. Stanie się to za pomocą naturalnej wielkości posągu odlanego z brązu, który zostanie postawiony 29 sierpnia w Seattle. Rzeźba została wykonana przez Nicka Marrasa na zlecenie wdowy po muzyku i zostanie przekazana Museum of Pop Culture w Seattle.
Tak całą sytuację skomentowała wdowa po Chrisie Cornellu:
Pomimo tego, że muzyka Chrisa dotknęła miliony osób na całym świecie, to nie ma lepszego miejsca niż Seattle na upamiętnienie go i docenienie jego wkładu w historię muzyki. Ta rzeźba będzie nieprzemijającym symbolem uwielbianego artysty, ojca i męża. Wraz z dziećmi jesteśmy poruszeni zalewem miłości i wsparcia od ludzi, a to jest nasz podarunek dla Museum of Pop Culture i dla całego miasta – nasze zadośćuczynienie dla zintegrowanej społeczności, która dała Chrisowi ten start.
Do podarowania posągu odniósł się też dyrektor muzeum – Jasen Emmons:
Nasze muzeum czuje się zaszczycone takim prezentem od rodziny Chrisa Cornella oraz tym, że możemy oddać hołd jednemu z najpotężniejszych i najważniejszych głosów w historii muzyki popularnej. Staramy się celebrować naszą scenę muzyczną, a Chris jest na niej jedną z kluczowych postaci, która wywarła ogromny wpływ na całym świecie.
Portal TMZ napisał, iż posąg jest już gotowy i udostępnił kilka jego zdjęć:



