Phil udzielając sporego wywiadu dla Ultimate Guitar został zapytany o to, kto jest nową Panterą. Nim przeszedł do rozważania nowych kapel, zaczął od Metalliki mówiąc de facto kompletnie o czym innym (nie zrozumiał pytania?), ale mimo wszystko celnie.

UG: Więc, kto jest nową Panterą?
Anselmo:
Ze współczesnych kapel? Jedynym zespołem przychodzącym mi na myśl, który zapewni sobie taką długowieczność w heavy metalu, jest z pewnością Metallica. To Rolling Stonesi metalu. Potrafią, jeśli chcą, i wierzę, że tak jest po tym, jak ich ostatnio widziałem, wciąż tworzyć muzykę; wciąż pisać razem muzykę. Dobrze się bawią robiąc to i mają za sobą ogrom pieprzonych zwolenników, więc dlaczego tego właśnie [mieliby]nie robić? Spójrz na AC/DC; spójrz na Heaven & Hell do tamtej chwili [odejścia Dio]; i spójrz na Ozziego Osbourne’a. Nie jestem pewien, czy on gra koncerty, ale grał koncerty do mniej więcej 65 roku życia. To możliwe dla Metalliki, jeżeli tego chcą i jak mówię, wierzę, że oni będą takim zespołem. Ale ze współczesnych kapel? Nie mogę naprawdę tego osądzić; nie wiem. Mastodon mógłby też grać razem w nieskończoność i również mogą mieć za sobą hardkorowych wyznawców na wieki. Każdy, kim interesują się dzieciaki; jak Slipknot. Gdybym był młodym nastolatkiem, albo nawet dzieciakiem, oni byliby dla mnie KISS tego pokolenia. Rozumiesz, co mam na myśli? Tak więc Slipknot mógłby robić to co robi tak długo, jak im to sprawia przyjemność. Więc, tak, jest trochę kapel, które mogą to robić i będą to robiły na masową skalę. Pewnie. Dopóki nie ogłoszą, że czas odejść i tylko do wtedy, i to nam już coś mówi; to jest trwałość na taki, czy inny sposób. Nieważne, co kto myśli o [ich]cholernej muzyce. Bo muzyka jest jak pieprzone opinie i wszystko w życiu: dobre, lub złe; Lubię to; Nie lubię tego. Gusta są różne, stary, tak bardzo w tym muzycznym świecie.