Szwedzka grupa od początku swojej działalności budziła wiele kontrowersji. W ostatnich tygodniach zespół przeżywa niemały kryzys, gdyż muzycy nie tylko ujawnili swoją tożsamość, ale także weszli na drogę sądową przeciwko liderowi – Papie Emeritusowi. Ten jednak nie zamierza się zatrzymywać i w rozmowie z Krone opowiedział o planach na następny album.
Nowe wydawnictwo będzie mroczniejsze niż „Meliora”, która obracała się głównie wokół braku religii. Cofnęliśmy się niemal do lat 20. i zmiksowaliśmy to z nowoczesnymi, futurystycznymi pomysłami. Stworzyliśmy nowy, piękny świat.
Nasz ostatni utwór – 'Deus In Absentia’ – był świetną konkluzją. Ostatnią nutą mówiącą, że nie ma Boga i pozostała tylko pustka.
Następny album będzie o bożym gniewie. Nie chodzi o dosłowny odbiór, ale o założenie, według którego świat zbliża się do końca. Jeśli byliście w Syrii, to mogliście spotkać wielu ludzi, którzy naprawdę wierzą, że tak się stanie. Natomiast żyjąc w uprzywilejowanych miejscach jak Środkowa lub Północna Europa trudno w to uwierzyć.
To zawsze kwestia zrozumienia i własnych doświadczeń. Obecnie jesteśmy raczej na apokaliptycznej ścieżce i musimy poważnie zastanowić się nad tym, jak chcemy rozwijać nasze społeczeństwo.
Obowiązujący system nie działa. Wszyscy chcemy przetrwać, to nasz wspólny cel. Gdy zostajesz uderzony przez duży kamień, to twój świat zbliża się do końca, ale wszystko inne toczy się normalnie.
Jak czuli się Rzymianie, gdy ich cywilizacja upadła? To zawsze kwestia punktu widzenia. Nadchodzący album będzie usytuowany w średniowieczu i zdeptany przez śmierć. Na końcu zawsze chodzi przecież o to, aby przetrwać.
Często zastanawiam się, czy 'Square Hammer’ będzie symbolem nowego kierunku, jaki obierze Ghost. Jak każdy artysta staram się nie powtarzać. Nie chcę napisać drugiego 'Ritual’. Tak się dzieje, kiedy kochamy utwory tytułowe i wspaniale jest, gdy możemy do tego dołączać kolejne albumy.
Myślę, że premierowy materiał ukaże się około kwietnia 2018 roku. Musicie być cierpliwi.
