Karen Rice z brytyjskiego serwisu dailymail.co.uk napisała artykuł o ostatnich godzinach życia Gary’ego Moora. W tym celu zebrała materiały na temat tego co się działo i dziewczyny muzyka, Petry Nioduschewski, która spędziła z nim ostatnie chwile w hiszpańskim hotelu, Costa del Sol.

Obsługa hotelowa twierdzi:
Około czwartej nad ranem [6 lutego], Petra wezwała pomoc po tym jak weszła do pokoju i zobaczyła Gary’ego leżącego na łóżku w bieliźnie.
On [strażnik] próbował go reanimować, ale on był już zimny. Ona stała w szlafroku, kompletnie zszokowana. Starała się mu pomóc zanim dotarł tam strażnik. Kiedy przyjechała karetka, nie próbowali nawet go reanimować, ponieważ on już nie żył.
Przyjaciel Gary’ego powiedział:
Petra starała się pomóc Gary’ego. Robiła usta-usta do czasu, kiedy przyjechała pomoc – powiedzieli, że zrobiła wszystko jak trzeba. Nie było, żadnych syndromów choroby, czuł się dobrze przez cały dzień, a potem po prostu przestał oddychać. Wiedziała, że coś się stało, kiedy nie słyszała już jego oddechu.
