Okazuje się, że w archiwach pozostałych po Kurcie Cobainie pozostało jeszcze wiele nieopublikowanej muzyki, która ma ukazać się latem tego roku. Jak przyznaje sam reżyser dokumentu, Brett Morgen, podczas przygotowań do filmu natknął się na pudło z ponad 100-tką kaset demo, na których Cobain nagrywał swoje pomysły i akustyczne, solowe wersje utworów. Morgen tak komentuje tą sytuację:
Wypuścimy niesamowity album tego lata, który będzie zawierał nagrania domowe. To będzie, jakbyście spędzali czas z Kurtem w gorący letni dzień w Olympii, gdy on coś kombinuje. To naprawdę zaskoczy ludzi. Mówiąc prościej, to nie jest album Nirvany. To tylko Kurt i usłyszycie go grającego rzeczy, których nigdy byście się nie spodziewali.
Podczas przeglądania rzeczy Kurta natknąłem się na karton ze 107 kasetami, w sumie ponad 200 godzin wcześniej niesłyszanej muzyki – tzn stawiam, że jakieś 95% jest nieopublikowane.
Materiał to cała gama od sesji z Courtney, jamów z różnymi przyjaciółmi i Nirvaną, jego pierwsze dema, Fecal Matter, jego miksy jak „Montage of Heck”, dużo głupich gadek jak utrata dziewictwa, covery Beatlesów – to tylko część. I dużo efektów dźwiękowych i kolaży.
To może być jedna z najbardziej interesujących rzeczy związanych z Kurtem i Nirvaną wydana w ostatnich latach, więc miejmy nadzieję, że warto będzie poczekać i dostaniemy coś naprawdę specjalnego.
Tymczasem wczoraj zakończyły się pokazy filmu dokumentalnego „Montage of Heck”, którego recenzję możecie przeczytać na naszych łamach pod tym adresem.
