Nikki Sixx (Mötley Crüe) i Phil Collen (Def Leppard) w ostatniej rozmowie z serwisem SPIN.com wspominali najsłynniejszy album Nirvany, „Nevermind”, który po 27 latach doczeka się reedycji.
Nikki Sixx:
Zapowiadałem ten album na 'Headbangers Ball’ (program emitowany na MTV – red.). Powiedziałem, 'Oto ważna płyta rockowa.’ Nigdy nie rozumiałem zespołów mówiących, że kariera Nirvany się wykoleiła. Może te zespoły nie miały czego pokazać. Nie możesz siusiać jak szczeniaczek, jeżeli chcesz biegać z dużymi psami.
Phil Collen:
Na gali MTV Video Music Awards w 1992 my byliśmy kozłami ofiarnymi – była tam Nirvana, Pearl Jam, Chili Peppers i Def Leppard. Ludzie byli do nas wrogo nastawieni co uznałem za żart – pojawia się nowy zespół myślący, że wszyscy, którzy go nie rozumieją są płytcy? Niestety zostaliśmy wrzuceni do jednego worka z tymi okropnymi zespołami, myśleliśmy, że jesteśmy zupełnie inni. Tak więc, kiedy wyszła Nirvana powiedziałem, 'Tak, ci nas wyruchali’, jednak mimo wszystko to była świetna muzyka.
