Perkusista popularnej grupy rockowej Cream zmarł w wieku 80 lat. Rodzina przekazała informację, że Gingera spotkała spokojna śmierć o poranku 6 października w jednym z brytyjskich szpitali.
Nie odszedł w cierpieniu, przed śmiercią miał możliwość ujrzenia oraz porozmawiania ze swoimi dziećmi oraz najbliższymi.
Baker musiał się zmagać z licznymi problemami zdrowotnymi przez ostatnie kilka lat. W 2016 została przeprowadzona na nim operacja na otwartym sercu, która zmusiła go do odwołania kilku koncertów podczas trasy. Podczas powrotu do zdrowia miał również ogromny problem z obolałymi nogami oraz stopami. W 2013 zdiagnozowano u niego przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, dodatkowo muzyk cierpiał na chroniczny ból pleców.
Podczas jego muzycznych początków na londyńskiej jazzowej scenie, Peter „Ginger” Baker wykreował swoje imię dzięki niekonwencjonalnemu setupowi bębnów oraz dość kwiecistym stylu gry. W 1966 roku, po zobaczeniu koncertu Erica Claptona w Londynie stworzył grupę Cream. Zespół współtworzył razem z Jackiem Brucem oraz Claptonem właśnie. Przez następne 2 lata Cream sprzedał 15 milionów albumów, a wśród słuchaczy zasłynął hitami pokroju: „White Room”, lub „Sunshine of Your Love”
Baker zyskał reputację jednego z najbardziej niezależnych muzyków na scenie. Artysta doczekał się również dokumentu pt. Beware Mr. Baker, który wydany został w 2012 roku.
Z całą pewnością jest to ogromna strata dla świata muzycznego. Przekazujemy największe wyrazy współczucia dla rodziny oraz fanów Petera na całym świecie.
