Motörhead musiało przerwać koncert w Salt Lake City po zagraniu zaledwie 4 utworów. Przyczyną były problemy z oddychaniem u Lemmy’ego. Zespół wystosował oświadczenie na swoim Facebooku:
Ludzie są wspaniali, ale powietrze jest zbyt rzadkie. Duża wysokość powoduje trudności z oddychaniem i to właśnie spotkało dziś Lemmy’ego w Salt Lake City. Nie czuł się dobrze z tym, że musiał skrócić koncert, ale będąc tak wysoko nie mógł poprawnie oddychać. Lemmy docenia troskę wszystkich. Fani jak zawsze dają czadu!

