W wywiadzie dla The Oakland Press, wokalista Motley Crue, Vince Neil, zapytany został o ostatnie komentarze basisty Nikkiego Sixxa, który mówił o ostatnim rozdziale w karierze zespołu, mającym przypaść na początek 2016r. po premierze filmowej biografii zespołu, pt. „The Dirt: Confessions Of The World’s Most Notorious Rock Band” i wydaniu ostatniego albumu towarzyszącego tej produkcji. Frontman grupy potwierdził ten scenariusz, mówiąc:
„To zdecydowanie dzieje się na serio. Chcemy odejść będąc na szczycie. Nie chcemy być jednym z tych zespołów, o których ludzie mówią, „Oh, grają teraz w… małym klubie.” Nadal wyprzedajemy areny i stadiony, itd. i tak chcemy zostać zapamiętani.
Po prostu już czas. Ze zdrowiem Micka nie jest najlepiej i jeżdżenie w trasy jest dla niego trudne. Jestem pewien, że w ciągu pięciu, dziesięciu lat pewnie znów coś razem zrobimy, ale to nie będzie jak w KISS – pożegnanie do pożegnania pożegnalnej trasy. Nie zrobimy czegoś takiego.
Neil ponadto zdradził swoje plany co do swojej kolejnej solowej płyty:
„Planuję wydać coś może jeszcze przed końcem Motley. W ten sposób ukazałoby się to zaraz pod koniec [naszej kariery]i mógłbym prosto z Motley kontynuować koncertowanie w zw. z tym [solowym albumem]. Taki jest przynajmniej zamysł na tę chwilę. Do tego jednak szmat czasu.”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Bwe1Y0cPGRU
Jeśli nie masz czasu oglądać całości, włącz chociaż na chwilę od 1:46:46 🙂 …i 1:56:56!