Weterani death metalu z Morbid Angel przygotowują się do wejścia do studia w celu nagrania pierwszego albumu od czasu odejścia frontmana, Davida Vincenta. Muzyk już w ubiegłym roku potwierdził, że nie pracuje z gitarzystą kapeli, Treyem Azaghothem. Wkrótce po nim zespół opuściła reszta składu, a mianowicie perkusista Tim Yeung i gitarzysta Descruthor (ich zastępcy nie zostali ogłoszeni do dziś).
W takiej sytuacji Trey postanowił odnowić dawne kontakty i ponownie przyjął do kapeli Steve’a Tuckera, który w Morbid Angel pełni funkcję wokalisty i basisty. Artysta w wywiadzie dla „The Metal Magdalena” stwierdził, że formacja pracuje nad nowym albumem i już niedługo planuje wejść do studia. Podkreślił także, że tak naprawdę nic nie zostało jeszcze rozpoczęte, a wszystko jest na etapie planowania.
W czerwcu ubiegłego roku Steve potwierdził, że będzie to w pełni death-metalowe wydawnictwo bez zwrotów akcji, a cechować go będzie agresywność i underground. Z pewnością będzie to ciekawa odmiana, bowiem ostatni album Morbid Angel, „Illud Divinum Insanus”, nie cieszył się popularnością, głównie ze względu na dodanie elektronicznych i industrialnych elementów.
