Linkin Park zdradza swoje zamiary pół roku po śmierci Chestera Benningtona. Zespół będzie kontynuować granie pod starym szyldem.
Spekulacje fanów dotyczące przyszłości Linkin Park mogą dobiec końca, Mike Shinoda zdradził na twitterze, że zespół nie schodzi ze sceny. Jak się okazało, większość fanów nie trafiła z założeniami – muzyk najwyraźniej uważa, że LP może istnieć bez Chestera.
Świeżo wydana przez gitarzystę EPka zatytuowana „Post Traumatic” skupia się na emocjach, jakie towarzyszyły stracie Benningtona, oraz niepewności Shinody, co do przyszłości zespołu. Najwidoczniej czasy tej niepewności dobiegły końca bardzo szybko, bo w odpowiedzi na pytanie jednego z fanów, o to co Linkin Park zamierza robić dalej, multiinstrumentalista odpowiedział:
Mam zamiar kontynuować pracę z LP, reszta zespołu czuje to samo. Mamy wiele do zrobienia, są pytania, które wymagają odpowiedzi, więc zajmie to trochę czasu.
Wynika z tego, że decyzja została podjęta, jednak na więcej konkretów będziemy musieli poczekać.
Warto przypomnieć, że zespół złożył hołd zmarłemu wokaliście w październiku ubiegłego roku. LP dał emocjonalny, trzygodzinny koncert, na którym nie zabrakło gości w postaci innych muzyków.
