Mike Portnoy w ostatniej rozmowie z nowojorskim radiem Q104.3 FM opowiedział jak słucha się mu nowego materiału Dream Theater:
Bardzo ciężko mi się tego słucha. Nikt nie chce oglądać swojej byłej żony, z którą nie jesteś już 25 lat, jak przenosi się z nowym mężem do domu zbudowanego przez ciebie 25 lat tamu. Ciężko mi się tego słucha i na to patrzy. Dream Theater beze mnie, to nigdy nie było w planach – nigdy bym się nie spodziewał. Jednak oni postanowili ruszyć dalej, a ja siedzę z boku słuchając i obserwując. Słyszałem jeden utwór i fragment kolejnego. Wydaje mi się, że lepiej będzie jak tego nie skomentuję, ponieważ cokolwiek powiem to i tak wyjdzie odwrotnie. Tak więc pozostawię to bez komentarza.
W ostatniej rozmowie z serwisem Noisecreep Mike powiedział, kto tak naprawdę jest frontmanem Adrenaline Mob:
Cóż, granie na żywo z Dream Theater było dla mnie zawsze ważne, ponieważ żyję dla energii na scenie i interakcji z publiką – nie ma znaczenia co powiedzieli inni! [śmieje się] Tak więc mój charakter i wizerunek sceniczny mógł nieco zblokować tych gości, ponieważ są nieco bardziej powściągliwi niż ja. Jednakże, w Adrenaline Mob wszyscy członkowie sami w sobie są niesamowici na żywo. To jak walka na ringu! Ja NIE jestem de facto frontmanem. Mob – ten tytuł należy się Russellowi Allenowi, który jest jednym z najlepszych frontmanów w branży. Jestem szczęśliwy będąc częścią zespołu, niekoniecznie nim rządząc.
