Jak wszyscy wiemy, gdy Metallica gra koncert dobroczynny to zawsze można liczyć na wiele atrakcji, np Bridge School Benefit z 2007 roku. Ptaszki ćwierkają że niedługo otrzymamy znowu podobną szansę. Poniższy tekst, z języka amerykańskiego na polski, przetłumaczył MI_rai. Dzięki!!!

Plany dla Marin Rock Museum nie są pewne, lecz Metallica chce pomóc.
W decyzji która odbiła się echem w lokalnej społeczności muzycznej, Marin History Museum odwaliła naprawdę naciąganą sprawę aby zapewnić wystawę Museum Rocks w śródmieściu San Rafael w witrynie która należy do Loży Masońskiej. Niejasne jest gdzie wystawa o historii rocka wyląduje, lecz „History Museum officjalnie obiecało że otwórzy ją w innym miejscu na Czwartej Aleii San Rafael w następne lato. Głównym „kopem” dla projektu „Marin Rocks” jest to, że James Hetfield, frontman i współzałożyciel Metaliki zapowiedział, że zagra wraz z zespołem koncert dobroczynny dla muzeum we wrześniu.
W relacji video nagranej Podczas Gali w sobotę która miała miejsce w „Osher Marin Jewish Community Center”, Hetfield, który obecnie jest z zespołem w trakcie międzynarodowej trasy [obecnie to mają wolne 😛 przyp MI_rai], powiedział że 3 tydzień września jest możliwą datą koncertu. Bedzie to pierwszy występ w Marin legendy heavy metalu, najpewniejszym miejscem jest Marin Veterans Memorial Auditorium z dwama tysiącami miejsc siedzących, jest to największa hala tam.
Chcemy aby ogień w nas rósł i trwał nadal
mówi James Hetfield pojawiając się w owym zapisie video razem z Davem Navarro z Jane’s Addiction.
Metallica mocno wspiera projekt „Marin Rocks”, a wyjątkowo program edukacyjny dla naszych najmłodszych” mówi Merry Alberigi, dyrektor Marin History Museum „Mają dzieci w szkole tu w Marin Country i chcą dać coś od siebie

Alberigi ma nadzieję aby powiedzieć w najbliższych dwóch tygodniach kto jeszcze zagra, obok Metaliki, podczas koncertu.
To jest wspaniały prezent od nich dla społeczności, powiedziała – Oni są teraz największym zespołem na świecie
Alberigi powiedziała że muzeum czynnie szuka nowego miejsca na czwartej aleii w San Rafael, dla wystawy „Marin Rocks” który w planach ma zostać otwarta w następne lato.
Gdzie dokładnie będzię miała miejsce, nie wiadomo do końca, pierwszego czerwca muzeum poinformowało Lożę Masońską, że dyrektorsto muzeum zagłosowało za tym że powierzchnia którą chcą na to wynająć musi mieć conajmniej 1,900 stóp kwadratowych masoni wysponująjedynie 880-cioma.
Była to dla nas naprawdę bolesna konkluzja, biorąc pod uwagę ile czasu i energii włożyliśmy w to
powiedziała Alberigi
Rok temu członkowie Loży Masońskiej byli takimi entuzjastami uhonorowania bogatej rcokowej historii Marin, że zaoferowali museum, miejsce na dwa lata za darmo.
Gdy zaczeliśmy pracować nad wystawą, to wielu kolekcjonerów i muzyków zaczeło przychodzic do nas z różnymi objektami. Spoglądamy na powiększającą się wystawę poza początkowe plany, chcemy zgromadzić setki wspaniałych artefaktów i fotografii, dodatkowo mamy plany dla klasy z miejscem dla naszego prpgramu edukacyjnego, więc pracujemy nad paroma opcjami
Decyzja aby odrzucić ofertę Masonów była zawodząca dla Patricka Banta, szefa spraw finansowych Loży, oraz zagożałego zwolennika dla tego projektu.
Wykręcili się tego samego dnia którego mieliśmy podpisać umowę” powiedział „nie rozumiem dlaczego zrezygnowali, nie mamy od nich żadnych informacji oprócz „dziękujemy za propozycje ale nie skorzystamy
Muzeum jednakże, powiedziało iż musieliby dokonać wielu napraw na które finansowo ich nie stać. Gdy zarząd muzeum oficjlanie powiedział że nie dogadują się z Masonami, obiecali oni jednak że wystawa będzie miała miejsce w San Rafael.

Powiedzieli mi że zostaną w śródmieściu” mówi „Deputy City Manager” Nancy Mackle, powiedzieli że szukają innej lokacji i że są bardzo optymistyczni
Alberigi była nawet bardziej konkretna, mówiąc że „Marin Rocks” będzie miało miejsce na Czwartej Aleii, „Nie mam miejsca aby tam zaklepać to, ale mam nadzieję że niedługo je znajdę”.
Jednak Banta i inni Masonii byli nieobecni na sobotniej galii „Marin Rocks”, Alberigi scharakteryzowała jej relacje z nimi jako „bardzo pozytywne”.
Ich całym celem było aby wesprzeć projekt muzeum – powiedziała -Pomogli coś zacząć i myślę że zawsze będą cześcią tego co robimy