Tak! Niedługo minęło od udziału Metalliki w tym znakomitym show (oby 2013r. nie był jedynym razem), a już są wideo w internecie. Wewnątrz możecie wykonania obejrzeć Master of Puppets, For Whom The Bell Tolls w The Colbert Report i oczywiście wywiad Stephena z Metalliką.
[przywitanie]
[przypomnienie kim jest Metallica – że sprzedali 110 milionów płyt, otrzymali 9 grammy itd.]
– …a teraz macie film 3D pt. „Metallica: Through The Never”.
Lars: Czy to nie fajnie?
– ALE CO TEN TYTUŁ ZNACZY? …. CO TO JEST?
James: No właśnie…
– Czym jest „Through The Never”? Dlaczego nie np. „Next To The Always” [śmiech], albo „Under The Sometimes”? Co to znaczy?
Lars: W Rosji, do której ja i Robert pojechaliśmy na parę dni na premierę, tam film [w tłumaczeniu]nazywa się „Through The Impossible”.
– Oo, podoba mi się, brzmi jak występ Szatana z Copperfieldem..
Lars: tylko na zupełnie nowym poziomie!
[śmiech]
– Czy naprawdę jesteście źli, kiedy gracie?
[Rob i Lars wskazują na Kirka]
Kirk: Ja jestem kurwa wściekły, bracie.
– Ktoś jeszcze? Bo ja kocham St. Anger. Ok? Tzn. kocham okładkę, uwielbiam ją, nigdy nie słyszałem albumu, ale kocham tę okładkę z pięścią, wiecie? To moja patronka, Święta Złośnica, ok? Czy trzeba być złym, żeby dawać czadu tak jak wy? Lars?
Lars: Uhm, to pomaga. Zwłaszcza, kiedy jest się młodym. Gdy się jednak starzejesz, gdy zbliżasz się do naszego wieku…
– Czy potrafisz utrzymać swoją złość w gotowości, James? [aluzja do erekcji – red.]
James: [śmiech, nie wie co powiedzieć..] Oooo-ho-ho-ho..
– Czy musisz zażywać Anger Viagrę? Czy może musisz udawać swoje angergazmy?
James: Staaary… Z zewnątrz mamy po pięćdziesiątce, ale nadal dorastamy w środku, więc tak, to nadal w nas jest.
– Powinieneś zapodać sobie [pod pachy]trochę tego T-Gelu z testosteronem, da ci kopa*… Co mi się w was podoba to to, że muzyka wychodzi z was tak szybko i tak mocno, że mam poczucie, że słuchając was powinienem nosić hełm, bo wkładacie w nią swoje jaja.
* nawiązanie do wcześniejszego z odcinków
James: Wszystkie trzy naraz…
– Naprawdę? Masz trzy jaja?
James: A ty nie!?
– Czy twój tata prowadził lombard?
James: To było jedno z wymagań, by dołączyć do tej kapeli.
– Niezbyt często występujecie w TV. Kiedy dawaliście w niej czadu ostatnio?
James: Yyy.. W Saturday Night Live! jakieś 100 lat temu. To było dawno.
– To były jedne z najlepszych lat temu.
James: Tak było [śmiech].
– Mieliśmy Ala Jonlsona, Billa Murraya… i wszystko odbywało się wtedy w formie blackface. [śmiech] Obejrzyjmy teraz klip z… z… „Always On Top Of It”!
[klip z filmu]
[przejście do 'trójjajowego’ występu]
