W wywiadzie dla tuwroclaw.com Michał Janicki – koordynator przygotowań Wrocławia do Euro 2012 w urzędzie miasta – stwierdził, że choć prywatnie chciałby widzieć Metallikę we Wrocławiu na inauguracji otwarcia stadionu i choć z pewnością zapełniłaby obiekt (etc.), to raczej zdecydują się na inny zespół z uwagi na charakter imprezy. Dodaje jednak, że „na pewno wystąpi”, ale potem. Szczegóły wewnątrz.

Fragment wywiadu:
– Fani zespołu Metallica zbierają podpisy w Internecie pod petycją, żeby to właśnie ten zespół zagrał jako pierwszy na pilczyckiej arenie. Weźmiecie to pod uwagę? Czy to właśnie głos Jamesa Hetfileda jako pierwszy zawładnie publicznością przy ul. Śląskiej?
Prywatnie bardzo bym chciał, bo lubię ten zespół. Jednak nie sądzę, żebyśmy się zdecydowali, aby to właśnie Metallica zagrała u nas jako pierwsza. Na inaugurację wolelibyśmy muzyków, którzy są w stanie przyciągnąć na koncert szerszą grupę fanów.
– Na przykład kogo?
Artystów takich jak U2 czy Red Hot Chilli Peppers. Metallica to świetna kapela. Nie wątpię, że zapełniłaby cały stadion i na pewno taki koncert byłby wydarzeniem. Nam jednak zależy, żeby stadion stał się domem dla wszystkich wrocławian, żeby na pierwszą imprezę przyszli starsi i młodsi.
…
– To podsumujmy. Jak pamiętam, założenia tego, żeby utrzymanie stadionu nam się zwracało, w przyszłym roku będzie trzeba zorganizować dwa duże koncerty, dwa międzynarodowe mecze piłkarskie…
Założenia pamięta Pan dobrze, ale proszę pamiętać, że w 2011 mamy tylko pół roku działalności gotowego stadionu. Do tego jeszcze większość dużych tras koncertowych organizuje się w czerwcu i lipcu, a my nasz obiekt otwieramy w sierpniu. Sądzę jednak, że jeden duży koncert na inaugurację stadionu uda nam się w przyszłym roku zorganizować.
– I nie będzie to Metallica?
Raczej nie. Metallica na pewno zagra na stadionie na Pilczycach. Ale nie sądzę, że na inaugurację.
—————————————————————–
O ile U2 wydaje się mieć sens jako „uniwersalne rozwiązanie”, o tyle RHCP chyba nie bardzo, ale może się nie znamy. Co ciekawe, żadna z tych kapel nie była wymieniana wcześniej jako najbardziej realna do załatwienia. Było jednak jasne od początku, co podkreślaliśmy w wywiadach (nie tylko my, również strona decydentów), że miasto zdecyduje się albo na jakiś odważny ruch, albo na coś w rodzaju festynu dla każdego i jak widać chyba skłania się ku realizacji tej drugiej wersji.
Cóż nam pozostaje? Oczywiście dalej podpisywać petycję – po osiągnięciu 10 tys. głosów udamy się z nią do organizatorów bez względu na ich mniemanie. Jeżeli ci jednak postąpią tak, jak sugeruje pan Janicki, głosy nie zmarnują się – podstawowy postulat zostatnie zmieniony (i chyba nikt z podpisanych się na to nie obrazi) i skierowany bezpośrednio do zespołu, lub jego managmentu, by Metallica zjawiła się u nas jak najszybciej to możliwe. Jeżeli uda nam się zebrać 11 tys. głosów, tym samym pobijemy nowozelandzki rekord, który tam wystarczył, by swoje wywalczyć 🙂
Przy okazji dziękujemy wszystkim mediom za wsparcie. Co by nie powiedzieć, jak narazie to my jako jedyna i to ogromna grupa fanów potrafimy się zorganizować, dawać wyraz swoim oczekiwaniom i otwarcie zabiegać o ich realizację, oraz zjednywać sobie w tym sprzymierzeńców. Duże brawa również dla tych, którzy poza oddaniem własnego głosu prowadzili lokalne kampanie na rzecz sprawy i wymyślali najróżniejsze sposoby na zmobilizowanie „elektoratu”. To oczywiście jeszcze nie koniec. Jeśli nie dla miasta (choć ostatecznych decyzji wciąż brak ), zbierajmy głosy dla Metalliki \m/
Ps. Bardzo możliwe, że w razie czego z petycją uderzymy do innych obiektów, np. Chorzowa, którego dyrektor otwarcie mówił o chęci zaproszenia Metalliki. Kto wie, może taka ma być kolej rzeczy i lepiej będzie wesprzeć kogoś, kto jest ewidentnie jednym z nas i Metallikę gościł niejednokrotnie, jeśli inni nas za przeproszeniem „oleją”? Wszak najważniejsze, by zespół w ogóle do nas zawitał. Miejsce to tak naprawdę sprawa drugorzędna. Petycja z taką ilością podpisów stanowi siłę samą w sobie i zabierzemy ją, dokąd będzie trzeba. Jeżeli zespół „na pewno wystąpi” we Wrocławiu (choć nie wiadomo kiedy miałoby tak być), to może warto powalczyć o dodatkową datę na Śląsku. Czas pokaże.