Którą płytę Metalliki, Jason Newsted uważa za najbardziej przełomową? Co obok siebie robią tacy artyści jak: Muse, Sepultura, czy Mastodon? Wszystkiego dowiecie się z kolejnego wywiadu, poświęconemu 10 albumom, które miały wpływ na twórczość Newsteda.
1. Metallica – Ride the Ligthning (1984)
Na początku było Ride the Lightning. Dla mnie osobisty numer jeden wśród albumów Metalliki. Jednak jako fan zapytany o najlepszą płytę zawsze waham się pomiędzy Ride The Lightning, a Master of Puppets. Master of Puppets jest prawdopodobnie najlepszą płytą zespołu pod względem napisanych piosenek i jakości nagrań zespołu, jednak, jeśli weźmiemy pod uwagę duży postęp jaki poczyniono w krótkim okresie czasu ( płyta została nagrana, zaledwie 14 miesięcy po „Kill’em All”) RtL jest zwycięzcą. To pokazuje jak wiele potencjału drzemie w najlepszym metalowym kwartecie. Ta płyta jest dla mnie , a Call of Ktulu zajmuje drugie miejsce zaraz po Orionie. Ktulu jest tak niesamowitym i miażdżącym kawałkiem, o czym zawsze trzeba głosić.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=AGbZaTMS3bc
2. Sepultura – Chaos A.D. (1993)
Moja ulubiona kapela. Voivod jest prawdopodobnie najbardziej innowacyjnym i wyjątkowym zespołem metalowym zaś , Sepultura jest zespołem w stylu zanurz-kły-i-wgryź-się-w-muzykę. Chaos AD był prawdopodobnie esencją poczucia wspólnoty, braterstwa, zrozumienia, pisania muzyki i potęgi braci Cavalera. Postawili naprawdę duży krok tworząc takie kawałki jak Refuse/Resist i Territory. Po prostu kolejne niesamowite utwory, którymi dalej wyznaczali standardy. Nikt dotąd nie dał rady wydobyć tyle gniewu z plemiennej muzyki co Sepultura. Na tej płycie słychać to w szczególności.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=6ODNxy3YOPU
3. Slayer – Reing in Blood (1986)
Reign in Blood postawiło poprzeczkę dla wszystkich zespołów, które chcą doścignąć Slayera w intensywności, nieustępliwości i agresywności, które idą w parze z ich stylem. Zawsze doskonale wiesz jaką muzykę dostaniesz od Slayera. Ta płyta zawróciła wszystkim w głowach i ukazała światu zespół, który, wtedy był jeszcze w drodze do zostania najlepszym zespołem w swoim gatunku. Była początkiem ich drogi na sam szczyt.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=wDk6fvkEp2k
4. Exodus – Bonded, by blood (1986)
Dla wszystkich nas z Bay Area, San Fransico – Exodus byli królami. Byli tymi, którzy wyznaczają standardy w „circle pit” – z thrashowymi, przytłumionymi super szybkimi gitarami i swoim stylem wykonywania „down picking”. Metallica podpatrzyła wszystkie te rzeczy od Exodus. Były to także inspirujące rzeczy dla wielu muzyków z Bay Area i dotarła później do dzieciaków z Arizony. Mieli duży wpływ na moje komponowanie w moim pierwszym zespole Flotsam and Jetsam. Czapki z głów dla Exodus!
httpvh://www.youtube.com/watch?v=tjTrr7wiVeI
5. Megadeth – Killing is My Business … and Business is Good! (1985)
Był to pierwszy od odejścia z Metalliki album nagrany przez Dave’a Mustaine’a. Wszyscy kolesie w jego kapeli w tamtym czasie byli pod wpływem różnych substancji odurzających, co w sumie sprawiło, że nagranie brzmi bardzo organicznie, autentycznie i wirtuozersko na swój własny sposób. I, choć wszyscy byli naćpani i zranieni emocjonalni wciąż pokazali niezwykły talent muzyczny i jedność, które to żadna kapela tamtego okresu nigdy wcześniej nie ujawniła. Co zaś się tyczy pisania kompozycji. Dave osiągnął kolejny poziom w stosunku do tego co pokazał na Ride the Lightning. Była w tym złożoność, a to był dopiero jego pierwszy album. Ten album był także dla mnie bardzo osobisty z tego względu, że Flotsam zaczynało niemal wszystkie występy Megadeth. Było to ważne nagranie dla Dave, gdyż dzięki niemu dostał to , co mu się należało
httpvh://www.youtube.com/watch?v=mvlkw32qW8M
6. Iron Maiden – The Number of the Beast (1982)
Ten album dał nam nadzieję na to , że możemy stać się większym zespołem, że jest droga wyjścia na świat i uzyskania kariery metalowego muzyka. Maideni pokazali nam, że można sprzedać nagrania i wyjść z nimi do ludzi. Możesz robić cokolwiek chcesz ze swoim stylem, byle, by to działało. Nie wspominając o tym jak świetne i przemawiające są ich utwory. Wszyscy mogli je śpiewać razem z zespołem. To był debiut Bruce’a Dickinsona i jego przeniesienie zespołu na kolejny poziom.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=7mHe6FMs46o
7. Voivod – Nothingface (1989)
Moi bracia. To był ich największy przebłysk geniuszu. To był moment w ich karierze, w którym zespoły takie jak Faith No More czy Soundgardem zaczynały ich występy – w tamtym czasie było to coś dużego i znów, dla Flotsam, był to duży wpływ. Muszę okazać dużo szacunku tym gościom, ponieważ powtarzam – są wyjątkową kapelą tego gatunku i wciąż jest najbardziej innowacyjna w tym gatunku. Mieli wiele wspaniałych nagrań, ale to uderza w taki sposób, że przemawia do szerszego grona odbiorców.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=79Q-KrGVDS0
8. Muse – Absolution (2003)
Teraz zejdę trochę na boczny tor i opowiem nieco o Muse. Muzykalność, wirtuozeria i umiejętność kompozytorska tego zespołu, jest daleko przed konkurencją. Mogą grać tak ciężko , jak każda metalowa kapela, ale mają także delkatne dźwięki pianina i świetny wokal Matt’a Bellamy’iego. W tym nagraniu pokryli obszar, którego tak naprawdę żadna inna kapela nie pokryła w kwestii mixowania innowacji, instumentalium i technologii – ukazując w ten sposób różnorodność, którą może osiągnąć to „power trio”. Czuć było, że ten album to ich początek wzlotu w Ameryce.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Z4dHMNSwH3k
9. Sword – Warp Riders (2010)
Ich trzeci album. Ci goście – razem z Mastodon’em – utrzymają metal żywy do dzisiaj obdarowując nas nadzieją. Są z Teksasu, ale brzmieniowo mamy tu starą falę Brytyjskiego Heavy Metalu – mamy tu trochę Sabbath-owego i Maiden-owego klimatu w tym co robią no i oczywiście dużo Metalliki. Grają kombinacje, która bardzo dobrze do mnie przemawiały, tak długo , jak stoner metal będzie moim ulubionym rodzajem muzyki, to Sword powiewa flagą w świecie heavy metalu.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=B2SCIoq0VX4
10. Mastodon – The Hunter (2011)
Ich najnowszy album i kawałek Curl of the Burl jest niesamowity. To co najbardziej lubię w Mastodonie to to , że ich basista Troy jest także wokalistą i frontmanem oraz to , że mają beztroskie podejście do muzyki. Nie ważne jak ciężka i straszna jest, wciąż są żartobliwi w stosunku do warstwy lirycznej. Biorą ją tylko na serio tylko, gdy grają na żywo – pocą się i kopią dupska tak jak powinni. Ale także starają się podchodzić do tego na lekko i z humorem –, a to jest ważne w życiu.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=GMeAEBujd7w
Tłumaczył Kamil Musioł
