ScuzzTV przeprowadzili godzinny wywiad z Newstedem, w którym muzyk podzielił się kilkoma nieznanymi wcześniej informacjami związanymi ze swoją rolą w Metallice. Poniżej tłumaczenie fragmentów o czasach „…And Justice For All” i trudnej współpracy z Hetfieldem i Ulrichem.
ScuzzTV: Czy uważasz, że twój bas mógłby, a może powinien był być bardziej słyszalny na „…And Justice For All”?
Nie mam pojęcia, co tam się działo (podczas miksów). Uderzanie w ciemność i nic. Jest 1989 jesteśmy na trasie Monsters of Rock w lecie – Scorpions, Van Halen, Dokken, gramy drudzy i miażdżymy wszystkich. Nawet Van Halen przyznał, że skopaliśmy im dupskaByło zamieszanie, graliśmy 3-4 koncerty tygodniowo, prowadząc tego giganta po kraju. I w międzyczasie Lars i James starają się miksować, kończyć kawałki, ogarnąć okładkę, bla bla bla. Ja wciąż byłem tym kolesiem z zespołu, któremu wszystko wirowało. Dwa dni zajęło mi nagranie basu. Dwa dni. Potem wróciłem do domu. I robiłem to jak za czasów Flotsam, bo tylko tak umiałem.
(…)
Siadam z zastępcą inżyniera dźwięku do Justice, ustawiam wzmacniacz, na którym nagrywałem Doomsday i Garage Days, no i on odpala ścieżki i jedziemy. Przychodzę na drugi dzień, kolejne pięć piosenek. Koniec. Pakuję, kurwa, mój sprzęt sam i wracam do domu, myślę, że wyjdzie tak samo jak za garażowych czasów. I nie wyszło. Moi kumple byli zajęci, pijani.
Nie wspominając o inżynierach, których coś rozpraszało, by zrobić z tym coś konkretnego. Nieważne, który kawałek przesłuchiwaliśmy, czy to był Redfang czy też… Jezu, kto miksował ten kawałek? Gitarzysta. Kto robił ten kawałek? No biorąc pod uwagę, że hi-hat jet głośniejszy, niż wokal, powiedziałbym, że perkusista. Wygląda na to, że w zespole jest tylko dwóch kolesi. No a kto miksował kawałki? Ci, których najlepiej słychać. Ha. Kirk i ja byliśmy poza miksami. Siedzieliśmy w hotelu, a Lars i James latali pomiędzy trasą (a studiem), by miksować.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=GFiTkWPZ8xU