W numerze czasopisma Guitar World z grudnia 2008 opublikowany został olbrzymi artykuł poświęcony historii muzyki thrash z perspektywy muzyków Metalliki oraz takich nazwisk, jak Dave Mustaine, Kerry King, Scott Ian, Gary Holt, Dave Ellefson, Brian Slagel czy Johnny Z. Ciekawostki o tworzeniu albumów, wrażenia z nimi związane, nigdy wcześniej nie wspominane fakty o utworach, epoka rozpoczynająca się w czasach „Kill`em All” i znajdująca swój schyłek na początku lat 90. – pełne tłumaczenie tekstu znajdziecie wewnątrz niusa.
Prawie 30 lat temu w Los Angeles, Lars Urlich, niezwykle uzdolniony nastoletni tenisista, który tylko co rozpoczął przygodę z perkusją, po raz pierwszy zagrał z Jamesem Hetfieldem, gitarzystą i wokalistą z pobliskiego Downey. W tamtym czasie nie zaimponował Hetfieldowi , który sądził, że pierwsza próba z Urlichem będzie też ostatnią. Oczywiście bardzo się mylił. Jako trzon Metalliki, Hetfield i Urlich zagrali razem dla milionów fanów niezliczoną ilość razy, sprzedając miliony albumów.
Wszystko to nie byłoby możliwe bez najważniejszych postaci, które przewinęły się przez historię zespołu przez lata, na przykład gitarzystę Dave`a Mustaine`a, basistę Jasona Newsteda i prawdopodobnie najistotniejszą osobę – najzdolniejszego basistę Cliffa Burtona. Jednakże żaden z tych muzyków nie należał do Metalliki dłużej od Hetfielda i Urlicha oraz gitarzysty prowadzącego, Kirka Hammetta. Dołączył on do zespołu przed wydaniem w 1983 debiutanckiego albumu, „Kill`em All”. Jego szybkie palce i melodyjne solówki stanowią niezbędny element brzmienia zespołu aż do dziś.
Skład zaokrąglił basista Rob Trujillo, nagrywając z nimi dziewiąty album – „Death Magnetic”. Album okrzyknięty został powrotem zespołu do thrash metalowych korzeni, co czyni ten moment idealnym, by przypomnieć historię pierwszych dni.
W tej ekskluzywnej historii, Hetfield, Hammett i Ulrich, wraz z kilkoma przyjaciółmi i członkami zespołu, cofają się do pierwszych lat istnienia Metalliki oraz opowiadają o pięciu pierwszych płytach. Słuchając opowieści tych, którzy pomagali tworzyć ponadczasową muzykę, Guitar World opisuje przygodę zespołu od początków w L.A. aż do stania się największym zespołem heavy metalowym na świecie.
Początek
W 1980, 16-letni Lars Urlich przeniósł się z rodzinnej Danii do Los Angeles. Zainspirowany Deep Purple i zespołami Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu, takimi jak Diamond Head, Saxon i Motörhead, Ulrich odkłada rakietę tenisową i łapie za pałeczki perkusyjne postanawiając utworzyć zespół. Jednym z wielu ludzi, którzy spotykają go po przeprowadzce do L.A. jest Brian Sagler, południowo amerykański nastolatek, który później stanie się właścicielem niezależnej wytwórni płytowej Metal Blade.
BRIAN SLAGEL: Lars zawsze mówił, “Kiedyś założę swój zespół”, a ja odpowiadałem, “Taa, jasne.” W rogu jego sypialni stała taka mała perkusja, ale nie była nawet złożona. Zawsze śmiałem się patrząc na ten jeden, wieli bałagan. Kiedy zacząłem montować Metal Massacre [Metal Blade – kompilacja lokalnych, nieznanych zespołów] Lars odwiedził mnie i powiedział. „Jeżeli założę zespół, wrzucisz mnie na album? ” Wtedy byliśmy dobrymi przyjaciółmi, więc powiedziałem “Oczywiście.”
Latem 1980, Urlich zamieszcza ogłoszenie w południowo-amerykańskiej gazecie Recycler: „Perkusista szuka innych muzyków, z którymi mógłby pograć piosenki Tigers of Pan Tang, Diamond Head, Iron Maiden.” Gitarzysta James Hetfield jest jednym z respondentów.
JAMES HETFIELD: Gdy po raz pierwszy grałem z Larsem, po prostu nam nie szło. Nie było tej chemii. Mimo to, on wprowadził mnie do świata heavy metalu. Słyszałem o Iron Maiden i Def Leppard, ale nie o innych, mrocznych, angielskich zespołach. Spędziłem dwa dni na przeglądaniu jego kolekcji, nagrywając na moje kasety z REO Speedwagon Angel Witch i Diamond Head i Motörhead. W jego domu czułem się jak w siódmym niebie.
SLAGEL: Gdy Lars usłyszał o Metal Massacre, ja składałem ‘Hit the Lights’ nagrane przez nich dwóch, na małej kasecie Fostex, a ich przyjaciel, Lloyd Grant, który był nauczycielem gry na gitarze, nagrał sekcje prowadzące.
HETFIELD: Lars przyszedł do mnie z szansą znalezienia się na nagraniu, było to całkiem ciekawe. W tym momencie mojego życia chciałem być muzykiem. Nie chciałem pracować.
Ulrich podkrada nazwę Metallica od przyjaciela a także DJa radiowego Rona Quantina, który brał tą nazwę jako tytuł magazynu dla fanów jaki zamierzał wydać. Do Ulricha i Hetfielda dołącza basista Ron McGovney, który poprzednio grał z Hetfieldem w zespole Leather Charm oraz Dave Mustaine, uzupełniając skład zespołu.
DAVE MUSTAINE: Przed [pierwszą] próbą, odwiedziłem dom Larsa, a on puścił mi taśmę z “Hit the Lights.” Powiedziałem, “Ta piosenka ssie. Potrzebujecie więcej solówek.” Lars powiedział, “Oh, co ty, kurwa, nie powiesz?” Przekonałem go, że powinni mnie przyjąć do zespołu i poszedłem na próbę. Stroiłem sprzęt, a reszta poszła do innego pokoju. Nie gadali ze mną, więc poszedłem do nich i powiedziałem, “Co jest, kurwa? Jestem w zespole czy nie?”. Oni odpowiedzieli, “Zagrasz z nami na koncercie.” Było to na tyle proste.
KERRY KING: Pamiętam, jak Dave grał z Metallicą na Woodstock w Anaheim [Kalifornia]. Grał te mordercze solówki i riffy, po prostu porażał tłum – nawet nie spoglądał na swoje palce. Byłem zszokowany.
Wiosną 1982 roku zespół w składzie Hetfield-Ulrich-Mustaine-McGovney nagrywa składające się z czterach utworów demo z nową wersją “Hit the Lights.” Taśma zostaje zapamiętana jako demo “Power Metalowe” przez wizytówki, jakie wydrukował McGovney.
RON McGOVNEY: Lars powiedział, “Coś ty zrobił?! Co to, do cholery ‘power metal’? Nie wierzę, że zrobiłeś coś tak głupiego! ” Był na mnie strasznie wkurzony.
Pod koniec 1982, podczas prób zastąpienia McGovneya, Ulrich i Hetfield dostrzegają na scenie Cliffa Burtona grającego ze swoim zespołem, Trauma, w klubie GoGo Whisky w L.A. Postanawiają zaproponować mu dołączenie do Metalliki. Burton zgadza się jednak pod warunkiem, że zespół przeniesie się do jego rodzinnego miasta – San Francisco.
SLAGEL: Metallica miała w L.A. wiele problemów spowodowanych tym, że większość właścicieli klubów myślała, iż są albo zbyt heavy, albo za punkowi. Szło im o wiele lepiej w San Francisco, niż w rodzinnym mieście.
GARY HOLT: (gitarzysta Exodus): Kiedy po raz pierwszy dotarli do Bay Area, L.A. nie było znane z niczego poza wieloma gównianymi zespołami. Wtedy pojawili się oni i my, słuchaliśmy tych samych rzeczy – Diamond Head, Budgi. Metallica zaczęła grać wszędzie.
Przed wstąpieniem Burtona, Metallica nagrała demo No Life ’Til Leather, które składało się z wielu pomysłów później wykorzystanych na Kill ’Em All. Demo rozchodzi się jak ciepłe bułki na podziemnym rynku.
HOLT: To właśnie przez podziemny rynek, usłyszano o nas. Ty nagrywałeś demo, a oni rozprowadzali to po całym świecie – po wszystkich fanach, magazynach i niezależnych wytwórniach płytowych.
KING: Demo Metalliki rozeszło się zyskując sławę. Wszyscy ją mieliśmy.

SCOTT IAN: (gitarzysta Anthraxu): Gdy usłyszałem No Life ‘Til Leather od razu pomyslałem: „Wow, są goście z drugiego końca kraju, którzy robią to co my; są w tym tylko tochę lepsi.” Pamiętam, że pewnego dnia odwiedziłem Jonnego Z [Jon Zazula, właściciel sklepu z płytami Rock N’ Roll Heaven i założyciel niezależnej wytwórni płytowej Megaforce Records] i miał to wystawione. Włączył jakiś kawałek, a ja powiedziałem, “Są zajebiści! Co to za zespół?” Jonny odpowiedział, “Nazywają się Metallica , ściągam ich do Nowego Jorku. Mamy zamiar nagrać płytę.”
JOHNNY Z: Uzbieraliśmy dla nich $1,500 na vana, którym mieli jechać na zachodnie wybrzeże, żeby zagrać parę koncertów.
Metallica przebywa w Music Building w Queens, w Nowym Jorku, tam, gdzie ćwiczy Anthrax. Zespół tu żyje i pracuje, tutaj gra też swoje pierwsze koncerty na zachodnim wybrzeżu.
IAN: Metallica otwierała koncert Vandenberga [jeszcze przed tym, jak gitarzystą Adrian Vandenberg, wstapił do Whitesnake]w klubie L’amour na Brooklynie, wszyscy byliśmy tam już po południu, żeby sprawdzić dźwięk. Mustaine był najebany już koło 3:30 i zaczął krzyczeć na Adriana Vandenberga, “Wypierdalaj ze sceny! Jesteś do dupy!” My zaczęliśmy go uspokajać, “Stary, odpierdala ci? Shhhh!”
SLAGEL: Każdy z nas lubił sobie wtedy wypić i poimprezować, ale Dave mógł przegiąć bardziej, niż ktokolwiek inny, było jasne, że prędzej czy później stanie się to problemem.
IAN: Pewnego dnia wpadłem na próbę do Music Building, Cliff stał na zewnątrz i palił papierosy. Powiedział mi, że właśnie wywalili z zespołu Davea. Reszta mówiła, “Od tygodni wiedzieliśmy, że to musi nastąpić. Gdy go wtedy obudziliśmy, miał kaca i był tak pijany, że zanim zdążył się zczaić o co chodzi, już go z nami nie było.” Zapytałem, co zamierzają teraz zrobić. Powiedzieli, że w drodze jest już następny koleś. Miał na imię Kirk Hammett, grał w Exodusie.
HAMMETT: Znałem muzykę Metalliki przed tym, jak dołączyłem do zespołu. Miałem demo No Life ‘Til Leather, razem z kumplami trochę tego słuchaliśmy. To było coś, czego w 1982 słuchała cała metalowa scena undergroundowa San Francisco. Dodatkowo, Exodus grał z Metallicą dość często w San Francisco. Kiedy po raz pierwszy gadałem z Larsem, zaraz po tym jak skończyli grać swój set, powiedziałem wtedy, “Dzięki, że daliście nam [z wami]zagrać. Naprawdę was lubię.” On powiedział, “Yeah, yeah, cool, cool,” w trakcie rozmowy zaczął ściągać z siebie ubrania, zanim zdałem sobie z tego sprawę, stał przede mną całkiem nagi, byłem wstrząśnięty. Pomyślałem: „Oh, on jest europejczykiem. Oni robią takie rzeczy.”
ULRICH: Pamiętam, kiedy po raz pierwszy gadałem z Kirkiem. Miał to, czego brakowało wielu młodym gitarzystom – był zakorzeniony w europejskim metalu. Naprawdę miło było słyszeć Amerykanina, który nie grał jak Eddie Van Halen.
Epoka „Kill ’Em All”
Wiosną 1983, Metallica jedzie do Music America Studios w Rochester w Nowym Jorku, by nagrać ich debiutancki album, Kill ’Em All, z producentem Paul Curcio.
HAMMETT: Totalnie zdemolowaliśmy to miejsce. Źle się z tym czułem. Ale tam było czterech kolesi, wiesz o co chodzi? W każdym pokoju był dywan, wtedy piliśmy 24h na dobę, więc wyobraź sobie jak to wyglądało. W wilgotnych miejscach nie powinny leżeć dywany…
ULRICH: Właściwe studio znajdowało się w piwnicy pod starym klubem. Na drugim piętrze znajdowała się sala; perfekcyjna do uzyskania świetnego brzmienia perkusji. Problemem było to, że to miejsce było w jakiś sposób kurewsko nawiedzone. Talerze zaczynały drgać bez powodu. Takie jazdy. Byłem przestraszony.
HETFIELD: Czasami rozkładaliśmy wzmacniacze gitarowe i basowe w sali, dla akustyki. Pamiętam, kiedy Cliff stał tam z włączonymi wzmacniaczami i nałożonymi słuchawkami nagrywając swoje solo “(Anesthesia) Pulling Teeth”. Dosłownie stał tak naprzeciwko tych wzmacniaczy.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=GhFMMiTmHb4
HAMMETT: Partie gitarowe były nagrane przez Jamesa na magicznym, mistycznym Marshallu. Jakiś koleś z L.A., który pracował przy sprzęcie Eddiego Van Helena mu go przerobił. Też go używałem, ponieważ wtedy nie mieliśmy tyle sprzętu. Używałem też pedału wah i Boss Super Distortion. James grał na swoim białym Flying V, a ja na czarnym Flying V. To były jedyne gitary jakie wtedy mieliśmy.
Hammett, który jest w zespole tylko kilka miesięcy, wciąż ma styczność z pracą Dave`a Mustaine`a, który napisał większość riffów i solówek.
HAMMETT: Jonny Z powiedział, “Wiesz, musisz grać solówki Dave`a. ” Odpowiedziałem: “Nie, naprawdę nie chcę grać jego solówek.” On mi na to: “To graj początek każdej solówki Dave`a, potem rób co chcesz. “ Dokładnie tak zrobiłem. Jako 20 letni dzieciak, postawiony w takiej sytuacji, nie chcesz się wychylać – zwłaszcza będąc nowym w zespole. Grałem więc pierwsze cztery linijki z jego solo, a potem robiłem to po swojemu.
HETFIELD: Dave zabrał utwór “The Four Horsemen” do jego zespołu. Wtedy ta piosenka nazywała się “The Mechanix.” Po tym jak odszedł z Metalliki, w pewien sposób naprawiliśmy tą piosenkę. Słowa poprzedniej wersji było po prostu głupie.
Kill ’Em All zostaje wydane 25 Lipca, 1983, przezMegaforce. Choć pierwsza fala zespołów thrashowych w tym Exodus, Slayer, Anthrax i Overkill, działa i rozwija się, Metallica jako pierwsza wydaje pełnoprawny album winylowy.

HETFIELD: To Cliff nazwał tak album. Początkowo miało być „Metal Up Your Ass.” Odebraliśmy telefon od menedżera z wiadomością, że wytwórnia nie wyda albumu, jeżeli będzie tak nazwany. Cliff powiedział: “Wiecie co? Jebać tych skurwysynów. Powinniśmy ich wszystkich zabić. [kill’em all].”
HAMMETT: Po nagraniu albumu wróciliśmy do Bay Area, okazało się, że powstało jakieś 10 czy 12 zespołów grających szybciej, naprawdę agresywne rzeczy.
DAVE ELLEFSON: (były basista Megadeth): Pamiętam jak Dave [Mustaine] otrzymał list od pewnego fana z Bay Area. Napisał: “Nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć twoje nowe rzeczy. Mam nadzieję, że będą szybsze niż Metallica.” Następnego dnia mieliśmy próbę, wszystko graliśmy szybciej o 50 uderzeń na minutę! [jumped up 50 beats per minute]
HAMMETT: Jednym z powodów, przez który graliśmy tak szybko, było nasze zdenerwowanie. Jako młody muzyk, gdy się denerwowałem, miałem tendencję do grania szybciej. Kiedy dołączyłem do Metalliki, pomyślałem: “To jest świetne, nigdy nie będę grał za szybko.”
HETFIELD: Lars zawsze się denerwował na scenie, grał więc coraz szybciej. Nikt nie chciał być mięczakiem i mu tego powiedzieć. Po prostu stwierdziliśmy: „Też będziemy grać szybko”. Tak właśnie zrobiliśmy na albumie.
HAMMETT: Byłbym szczęśliwy ze sprzedaży [paru]kopii i możliwości zagrania trasy w Stanach. Dla mnie to byłby sukces. Potem okazało się, że jedziemy w trasę po Europie, pomyślałem: “O mój Boże, kto by się spodziewał.” James, Cliff i ja nigdy nie byliśmy poza Stanami. Było to bardzo inspirujące, ponieważ mieliśmy więcej możliwości, niż ktokolwiek sobie wyobrażał.
IAN: Jonny Z starał się dla Metalliki o ofertę, ale kiedy kolesie z dużych wytwórni słyszeli jak oni grają, zatykali sobie uszy. Byli tępakami. Jednak kiedy zobaczyli, ile kopii sprzedał Jonny, zdali sobie sprawę, że jest wielu dzieciaków, którzy siedzą w tym gównie.
JOHNNY Z: Wydaliśmy 1,500 kopii, rozeszły się w pięć sekund. Wytłoczyliśmy jeszcze 3,500, a te sprzedały się w tydzień. Cały czas stawaliśmy się mocniejsi, potem Elektra zgarnęła ich razem z Ride the Lightning.
Po europejskiej trasie otwierającej występy zespołu Venom na początku 1984, Metallica jedzie do Sweet Silence Studios w Kopenhadze w Danii, w celu nagrania ich drugiego albumu z producentem Flemmingiem Rasmussenem. Wynik ich prac – Ride the Lightning, zostaje wydany przez Megaforce 27 Lipca. Parę miesięcy później, po występie w Nowym Jorku, zespół nawiązuje współpracę z Elektrą, sprawiając, ze po raz pierwszy album thrash metalowy zostaje wydany przez dużą wytwórnię. Elektra ponownie wydaje Ride the Lightning jesienią 1984.

ULRICH: Cliff był odpowiedzialny za wiele z tego, co wydarzyło się miedzy Kill ’Em All i Ride the Lightning. Pokazał Jamesowi i mnie zupełnie inny muzyczny świat, harmonii i melodii. Cały sposób pisania piosenek w większości kręcił się wokół muzycznego wyczucia Cliffa.
HETFIELD: Bycie w trasie sprawiło, że byliśmy trochę bardziej światowi. Zaczęliśmy dostrzegać inne rzeczy, które działy się na świecie. To właśnie wtedy w naszych tekstach zaczęły pojawiać się teksty o zabarwieniu punkowym . Właściwie to napisanie każdego albumu było inne, ponieważ na Kill ’Em All znajdowały się piosenki, które stworzyliśmy dwa lata przed jego nagraniem.
HAMMETT: Nagrałem cały album na piecach Marshalla i moim Gibsonie Flying V, James miał wtedy Gibson Explorera.
HETFIELD: Cały album był dla nas naprawdę wielkim krokiem naprzód. “Creeping Death” było naszą pierwszą piosenką, gdzie śpiewaliśmy wszyscy razem.
HAMMETT: Gdy zrobiliśmy to soczyste “Die by my hand”, w środku piosenki usiedliśmy w pokoju kontrolnym i wszyscy się tym jaraliśmy!
Oprócz kawałków thrashowych takich jak “Creeping Death,” “Fight Fire with Fire” i “For Whom the Bell Tolls,” w skład albumu wchodzi także piosenka “Fade to Black,” którą wielu uważa za pierwszą balladę thrash metalową.
SLAGEL: Dzięki “Fade to Black” Metallica naprawdę podniosła poprzeczkę. Po raz pierwszy jakiś zespół spróbował zrobić coś takiego. Pamiętam, jak niektórzy hardkorowi fani oskarżali ich mówiąc, że się sprzedali, ale to oczywiste, że ten kawałek jest świetny, ma też bardzo dobrze napisaną melodię.

HETFIELD: To piosenka o samobójstwie, mieliśmy przez nią wiele nieprzyjemnych sytuacji; dzieciaki się przez nią zabijały. Dostaliśmy też setki listów od ludzi, którzy opisywali w nich, jak podziałała na nich ta piosenka, sprawiając, że poczuli się lepiej. Była to jedna z naszych pierwszych ballad, była więc wyzywająca. Wiedzieliśmy jednak, że niektórych to od nas odrzuci.
HAMMETT: Nie wiedziałem, jak mam zagrać długie solo. Byliśmy w Danii od pięciu czy sześciu miesięcy, zaczynałem tęsknić za Stanami. Ze względu na to, że była to ponura piosenka, każdy z nas był przygnębiony, myślałem więc o tych przygnębiających chwilach, kiedy pisałem solo – to bardzo pomogło! Kiedy skończyłem, pracowałem nad spokojnymi fragmentami granymi w tle. James grał w arpeggio a ja trzydźwiękowe arpeggio. Kończąc, uzyskaliśmy brzmienie przypominające Dire Straits.
HETFIELD: Zespoły takie jak Exodus i Slayer nie robią ballad, przez to stoją w tym samym punkcie. Jest to coś czego my nigdy nie chcieliśmy. Ograniczanie siebie tylko po to, żeby uszczęśliwić fanów jest bezsensowne.
Z pomocą Elektry, Metallica zaczęła przedostawać się do meinstreamu. W 1984 i 1985 zespół koncertuje na świecie, rozpoczyna europejską trasę Bang the Head That Doesn’t Bang i występuje w Ameryce razem z W.A.S.P. i Armored Saint. W sierpniu 1985, Metallica pojawia się na festiwalu Day on the Green w Oakland w Kaliforni, gdzie gra przed publicznością rzędu 60,000. W tym samym miesiącu, występuje też dla ponad 70,000 ludzi na festiwal rockowym Monsters of Rock w Donington w Angii, gdzie zostają wciśnięci między Ratt i Bon Jovi.
HETFIELD (na scenie, podczas Monsters of Rock): Jeżeli przyszliście tutaj, żeby oglądać spandex, wymalowane oczy i słuchać “Oh baby” w każdej jebanej piosence, to trafiliście na niewłaściwy zespół.”
„Master of Puppets”
Po trasie trwającej niemal rok, Metallica wraca we wrześniu 1985 do Sweet Silence Studios, by rozpocząć pracę nad ich trzecim albumem Master of Puppets, ponownie z Flemmingiem Rasmussenem.
HAMMETT: Graliśmy wspólnie od paru lat. Dostroiliśmy się; znaliśmy się zarówno muzycznie, jak i prywatnie. Każdy wnosił wspaniałe pomysły, wszystko było we właściwym miejscu, we właściwym czasie. Może planety były w jednym szyku albo coś, w każdym bądź razie wszytko na to wskazywało.
HETFIELD: Zaczęliśmy tworzyć dłuższe, bardziej zaaranżowane piosenki. Większym wyzwaniem było napisać długą piosenkę tak, żeby się nie dłużyła.
HAMMETT: Powiem ci, jak wpadliśmy na główny [powolny]riff do “Master of Puppets.” Na trasie Ride the Lightening, James grał na strunie D w przebieralni, ja jednocześnie na strunie G, równolegle do harmonii. Brzmiało to naprawdę dziwacznie ale fajnie. Pewnego dnia, na próbie, James powiedział, “Obczaj to mocne intro,” i zaczął grać ten riff na strunie E. Powiedziałem: “Ah, więc w końcu użyłeś tego dziadostwa!” To niby nic, a dziś wydaje mi się dziwne.
HETFIELD: Riff do tytułowego utworu był trochę mętny – bardzo dynamiczny. Mimo to dobrze się sprawdza na żywo. Ludzie kochają krzyczeć ‘Master’!
HAMMETT: W tej piosence używałem headu Mesa/Boogie Mark II-C i mojego Jacksona Randy Rhoads V . Kiedy wsłuchasz się w solo, usłyszysz dziwną rzecz, zaraz po spokojnej części. To brzmi, jakbym zagrał super wysoki dźwięk, jakbym przeciągnął strunę przez przystawki. Tak naprawdę, to przypadkowo puściłem strunę na podstrunnicy, a ta ześlizgnęła się z gryfu! Ponownie tego odsłuchałem i pomyślałem: „To jest genialne! Zatrzymajmy to!” Oczywiście nigdy nie byłem zdolny, żeby powtórzyć ten dźwięk.
Master of Puppets zostaje wydane 3 marca 1986. Oprócz epickiej, tytułowej piosenki, na albumie znajdują się zarówno niesamowicie mocne piosenki, takie jak “Battery,” “Damage, Inc.” i “Disposable Heroes,” jak i druga ballada, “Welcome Home (Sanitarium).”

Naklejka, która pojawiła się na wczesnym wydaniu Master of Puppets głosiła: “Jedynym utworem, którego nie chcesz puścić jest ’Damage,Inc.’ ze względu na wielokrotne użycie niesławnego słowa na ‘F’. Z drugiej strony, na tej płycie nie ma już żadnych ‘Shits,’ ‘Fucks,’ ‘Pisses,’ ‘Cunts,’ ‘Motherfuckers’ albo ‘Cocksuckers’.”
HETFIELD: Pomysł na “Welcome Home (Sanitarium)” pochodzi z filmu One Flew Over the Cuckoo’s Nest [Lot nad kukułczym gniazdem]. “Fade to Black” sprawdziło się dobrze, więc chcieliśmy napisać kolejną wolną piosenkę, tym razem z refrenem. Miałem problemy z zaśpiewaniem tego – było naprawdę wysoko. Riff do tej piosenki został zaczerpnięty od innego zespołu, który lepiej żeby pozostał anonimowy.
Master of Puppets uplasowuje się na 29 pozycji magazynu Billboard, w parę miesięcy od wydania sprzedaje się w nakładzie 500,000. Bez pomocy radia albo MTV, album Metalliki jako pierwszy pokrywa się złotem. Zespół ujawnia się w mainstreamie poprzez ich support na trasie Ozziego Osbournea, na trasie Ultimate Sin.
HAMMETT: Bycie z Ozzym w trasie było naprawdę inne, ponieważ graliśmy Master of Puppets dla całkiem mainstreamowej widowni. Metallica mogła nie dotrzeć do każdego fana Ozziego, ale dwa lata później, każdy z nich mówił “Yeah, widziałem Metallice z Ozzym, skopali mu dupę!” Zmienialiśmy ich gusta z nocy na noc. Nagle sprzedawaliśmy albumy, główne przez to, że codziennie wymiataliśmy, graliśmy świetny koncert, po prostu dawaliśmy każdemu kopa w dupę, ponieważ radio tego nie robiło.
Jesienią 1986, Metallica wyrusza na Europejski odcinek trasy Damage,Inc., z Anthraxem w roli supportu.
DAN SPITZ (gitarzysta Anthraxu): Każdej nocy kiedy stali na scenie, tworzyli niesamowitą aurę. Wydaje mi się, że taką samą jaką robił Led Zeppelin bądź Black Sabath. Obserwując wtedy Metallice, wiedziałeś, że wydarzy się coś wielkiego. Master of Puppets postawił wysoko porzeczkę.
27 września, na drodze do Kopenhagi, niedaleko Dorarp w Szwecji, autobus wypada z drogi i wielokrotnie dachuje. Śpiący w swojej pryczy Cliff Burton wypada przez okno. Pojazd przewraca się na niego, zabijając go. Miał 24 lata.
HETFIELD: Widziałem leżący na nim autobus. Widziałem, wystające spod niego nogi. Kierowca chciał dać koc, pod którym spał Cliff komuś innemu. Wydarłem się „Jeb się!” Chciałem go zabić. Nie wiedziałem czy jest pijany czy to autobus wpadł w poślizg. Wiedziałem tylko, że Cliff nie żyje.
HAMMETT: Kiedy umarł, część Metalliki odeszła wraz z nim…
HETFIELD: Jedyna rzecz, o jakiej byłem w stanie pomyśleć, to: Zespół? Bez szans! Nie ma już zespołu. Zespół przestał być zespołem. Jest nas tylko trzech.
IAN: To był okropny czas. Po prostu nie umiesz sobie wyobrazić, że coś takiego zdarza się twoim przyjaciołom, zwłaszcza kiedy jest się w trasie, ponieważ właśnie tam czujesz się nietykalny. Wiem jednak, że Metallica nigdy nie brała pod uwagę rozpadu. Każdy myślał: „Czemu mielibyśmy przestać? To ostatnia rzecz, jaką zrobiłby Cliff.”
Parę tygodni później, po pogrzebie Burtona, Hetfield, Urlich i Hammet zaczynają szukać basisty. Wybór pada na 23 letniego członka Flotsam and Jetsam – Jasona Newsteda.
ULRICH: W tydzień przesłuchaliśmy około 60 osób. Postanowiliśmy ponownie przesłuchać czterech z nich. Jason był drugi. Graliśmy cały dzień, potem wyszliśmy coś zjeść. Następnie przyszedł czas na wielki test – test picia. W jakiś sposób-przysięgam, że to nie było zaplanowane-ja, Kirk i James wylądowaliśmy w kiblu, szczając. Staliśmy o trzeciej nad ranem w kiblu, nie widząc swoich twarzy, nie odzywając się. W pewnym momencie, nie patrząc na nikogo powiedziałem, „To on, prawda?” Reszta odpowiedziała, „Tak, to on.” Tak to było.
NEWSTED: Gdy dołączyłem do Metalliki, musiałem uhonorować grę Cliffa, ale i włożyć tam coś swojego. Nikt niebyły jak Cliff Burton; Cliff Burton był takim Jimim Hendrixem, tyle że na basie. Musiałem ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, żeby mu dorównać.
HOLT: Po tylu latach, ktokolwiek nie grałby na basie w Metallice, zawszę będzie porównywany do Cliffa Burtona. Nikt nie będzie taki jak on.
Z Newstedem na pokładzie, Metallica wraca na trasę po Ameryce i Europie z Metal Church, i kończy trzema występami na festiwalu Monsters of Rock. Latem 1987, wracają do L.A. i nagrywają $5.98 E.P.: Garage Days Re-Revisited – zestaw coverów zespołów, takich jak Misfits, Budgie i legendy NWOBHM – Diamond Head.
HAMMETT: EP powstało dla fanów, dla zabawy, Elektra to pokochała i postanowiła wydać. Wszystkie sekcje prowadzące zrobiliśmy bardzo szybko; nagrałem je w dwie noce. Było to wtedy, kiedy zacząłem używać gitar ESP z przystawkami EMG.
HETFIELD: Cały czas próbowaliśmy poradzić sobie ze śmiercią Cliffa, ponadto zarząd chciał, żebyśmy wrócili i zaczęli grać. Myślę, że wyrażaliśmy swój ból poprzez muzykę i ten album.
„…And Justice for All”
W styczniu 1988, Metallica ponownie z producentem Flemingiem Rasmussenem, tym razem w studio One On One w Los Angeles, rozpoczyna pracę nad ich czwartym albumem. Nosi on nazwę …And Justice for All, jest on najbardziej progresywnym albumem w historii zespołu, składa się z dziewięciu piosenek o łącznej długości ponad godziny.
HAMMETT: Wiele się zmieniło po śmierci Cliffa. Zmieniło sie nawet nasze brzmienie. Na Justice, padliśmy ofiarą tego całego bycia wirtuozami, w późnych latach osiemdziesiątych było to dość powszechne. Nagle, każdy próbował być progresywny i pokazać, na co go stać. W jakiś sposób, granie heavy i szybko, odgrywało w tym rolę drugoplanową.
HETFIELD: Czasem cofamy się do starszych nagrań i zastanawiamy się jak – albo raczej dlaczego – znalazły się tam niektóre fragmenty. Było w tym dużo pośpiechu, ale też obnażania się – zwyczajnej pokazówki. Jednak dzięki temu wiemy gdzie znajdowywaliśmy się w tym czasie.
Mimo, że album jest pierwszym dziełem Newsteda z Metallicą, w końcowym produkcie jego partie basowe są prawie zupełnie niesłyszalne. Powszechnie uważa się, że reszta zespołu zrobiła to celowo, by “zamaskować” basistę, gdyż nie zaakceptowała go.
HETFIELD: Bas był niesłyszalny z dwóch powodów. Po pierwsze, Jason kopiował moje sekcje gitarowe, było więc ciężko określić gdzie zaczynała się gitara, a gdzie kończył bas. Ponadto, moje brzmienie było bardzo innowacyjne – wszystko tylko wysokie i niskie, z niewieloma przerwami. Gdy zmontowaliśmy to w całość, moja gitara wchłonęła wszystkie niższe częstotliwości. Jason i ja zawsze walczyliśmy o tą samą przestrzeń.
NEWSTED: Nie umiem wyrazić z jak wielkim żalem musiałem się uporać – z jakim ciągle muszę – przez to nagranie.
HAMMETT: Po śmierci Cliffa pozostało wiele bólu, a Jason był workiem treningowym. Oczekiwaliśmy od niego za wiele, to nie było fair.
…And Justice for All zostaje wydany 6 września 1988 i staje się największym jak na tamte czasy dziełem Metalliki. Album ten wdziera się również do mainstreamu. Ma w tym duży udział sukces piosenki “One”, dla której zespół nagrał ich pierwszy teledysk. W klipie, mroczne teksty Hetfielda sprzeciwiają się obrazom z adaptacji filmowej Daltona Trumbo, Johny Got His Gun [Johny idzie na wojnę] wyreżyserowanej w 1971.
HETFIELD: Nigdy nie nakręciliśmy teledysku, ponieważ nigdy nie zostaliśmy o to poproszeni. Nie chcieliśmy pozwolić na to, żebyśmy musieli błagać MTV o puszczenie jakiegoś z naszych teledysków. Nasi fani nas o to prosili. MTV powiedziało: ‘Kto to do cholery jest Metallica?’ Skończyło się na tym, że sami prosili nas o klip. W końcu go nakręciliśmy, zrobiliśmy to po swojemu. Oczywiście był niesamowicie niepoprawny.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=-LOT_7psWnc
HAMMETT: Wiedziałem, że robimy coś niezwykłego, kiedy o 11:30 zobaczyłem “One” na MTV. Obejrzałem to. Potem wyszedł prezenter [VJ] i powiedział “Wow, to jest na prawdę czadowe!”
W wyniku ogromnego sukcesu albumu – uplasował się na szóstym miejscu magazynu Billboard i pokrył się platyną w niespełna trzy miesiące—Metallica wyrusza w trasę ‘Damaged Justice’, ich własną trasę, która biegnie po całym świecie i trwa ponad rok. „One” zostaje też nominowane do nagrody Grammy – po raz pierwszy Akademia [Recording Academy ] przyznaje nagrodę Best Hard Rock/Metal Performance —Metallica przegrywa na korzyść Jethro Tull, zespołu, którego muzyka nie jest ani hard rockowa, ani heavy metalowa.
ULRICH: Skłamałbym mówiąc, że nie byłem zawiedziony. W ludzkiej naturze leży to, że woli wygrywać niż przegrywać, jednakże Jethro Tull zakpił z tego wydarzenia.
Na następnych kopiach …And Justice for All widniał napis: “Grammy Award LOSERS.”
„Black Album”
Po trasie Damaged Justice w październiku 1990 Metallica wróciła do studia One On One, by nagrać ich piąty album. Muzyka,którą piszą w większości odbiega od thrashowych korzeni na rzecz bardziej komercyjnego, wolniejszego brzmienia, riffy gitarowe są mniej skomplikowane, a piosenki bardziej przystępne. Wokal Jamesa Hetfielda jest też bardziej melodyczny. Ta zmiana nastąpiła głównie za sprawą producenta Boba Rocka, znanego ze współpracy z przyjaznymi radiu gwiazdami takimi jak Bon Jovi czy Mötley Crüe.
HETFIELD: Ludzie będą mówić, “Bob [Rock] sprawił, że Metallica brzmi jak Bon Jovi.” Nie zdają sobie sprawy, że poza nami samymi, nikt nie ma na nas wpływu.
ULRICH: Coś, za co Bobowi należy się uznanie to to, że sprawił, iż James poczuł się na tyle pewnie, by zaśpiewać na luzie. Zawsze myśleliśmy o sobie Wielka Zła Metallica, ale Bob nauczył nas rzeczy, której nikt z nas wcześniej nie znał-“uczuciowości.”
HETFIELD: Miejsce w radiu nie było jedyną rzeczą, jaka kryła się za krótszymi piosenkami. Wydawało się, że zrobiliśmy już tyle długo formatowych piosenek, że starczy nam do końca życia. Mamy piosenkę, która składa się tylko z dwóch riffów, a i tak jest fantastyczna. Wystarczą dwie minuty i wszystko staje się jasne.
Do czasu wydania albumu 13 sierpnia 1991, Metallica pracowała w studio prawie rok, a koszt produkcji wyniósł milion dolarów. Tytuł nosi nazwę Metallica, ale ze względu na okładkę – zwiniętego węża na czarnym tle-staje się znany jako “Black Album.”[Czarny Album].
NEWSTED: Wiele czasu zabrało nam zdecydowanie się na tą nazwę. Myślę, że mogliśmy nazwać go po jednej z piosenek, albo po prostu „Five” [Pięć]. Chcieliśmy, żeby tytuł był prosty.
ULRICH: Piosenki nie są pozapychane, gra Kirka świetnie współbrzmi ze swobodną perkusją. James i ja próbowaliśmy sprawić, żeby Kirkowi łatwiej było zagrać solo. Niektóre rzeczy na Justice były nam nie na rękę. Wtedy było, “Dobra Kirk, walnij tu solo!” Było to trudne.
NEWSTED: Bas brzmi dużo ciężej. Starałem się stworzyć prawdziwą sekcję rytmiczną, a nie tylko jednowymiarowy dźwięk. Sprowadza się to do napisania sekcji rytmicznej, a tym samym stworzeniu miejsca dla gitar. Jestem zadowolony, iż reszta zespołu uznała, że właśnie tego potrzebujemy.
HETFIELD: Chcieliśmy to naprawdę poczuć. Kiedyś Lars i ja układaliśmy części rytmiczne bez Kirka i Jasona. Teraz chciałem spróbować pracy jako jeden spójny zespół. Przez to wiele rzeczy staje się bardziej klarownych, a przy tym tworzy się lepszy klimat.
HAMMETT: Używałem przedwzmacniacza Bradshaw dla niskich i średnich dźwięków oraz parę Marshalli dla wysokich granych na cleanie. Podłączyliśmy to przez panel w studiu i sprawdziło się świetnie. Używałem dwóch gitar – Strat style`a ESP z dwoma przetwornikami EMG i Les Paula Deluxe ’89, też z dwoma EMG.
HETFIELD: Wypróbowałem parę wzmacniaczy, ale skończyło się na tych, których używałem na trzech ostatnich albumach – Mesa/Boogie Mark II Simul Class. Głównie używałem Explorera ESP z przetwornikami EMG ale też Telecastera, Gretsch White Falcon z Bigsby i 12 strunowego Guilda.
Album rozpoczyna piosenka, “Enter Sandman,” jest ona napędzana prostym, skocznym riffem oraz potężnym refrenem. Szybko staję się światowym hitem.
HETFIELD: Nie pamiętam, kiedy napisałem słowa do “Enter Sandman,” Bob Rock i Lars przyszli do mnie i powiedzieli: “Mogły być lepsze.” Strasznie mnie tym wkurzyli. Powiedziałem “Pierdolcie się! Ja tu piszę piosenki!” Było to pierwsze wyzwanie rzucone przez kogoś innego i zmusiło mnie ono do cięższej pracy.
HAMMETT: Myślę, że nadszedł czas by ujawnić skąd wziął się ten guitar lick w “Enter Sandman”: pochodzi on z piosenki “Magic Man,” zesołu Heart, jednakże nie wziąłem tego z wersji Heart; jest to urywek z utworu Ice-T – Power, gdzie było coś podobnego. Usłyszałem to i pomyślałem: „Muszę to gdzieś wcisnąć!”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=IcXJoqEzHwU
Przyjazna Metallica stała się bliższa sercom fanów mainstreamu. “Black Album” znalazł się na pierwszym miejscu magazynu Billboard i sprzedał się w nakładzie 600,000 kopii w pierwszym tygodniu od wydania. Oprócz “Enter Sandman” na nagraniu znalazło się jeszcze pięć innych hitów, na przykład “The Unforgiven,” “Wherever I May Roam” i akustyczna ballada “Nothing Else Matters.” Jak dotąd album sprzedał się w nakładzie 22 milionów kopii na całym świecie.
ULRICH: Myślisz, że pewnego dnia jakiś frajer powie ci: “Wasze nagranie jest numerem jeden w Ameryce” i cały świat będzie sie przy tym spuszczał. Stałem w pokoju hotelowym i przyszedł fax mówiący: ‘Jesteś numerem jeden.’ Pomyślałem: “Spoko, fajnie. Pewnie to kolejny jebany fax z biura.”
Po „Black Albumie”
W październiku 1991, Metallica wyrusza w trasę Wherever We May Roam. Koncertują przez trzy lata, tworząc jedną z najdłużej trwających tras na świecie. Przez następną dekadę zespół wydaje serie albumów – Load, ReLoad, St. Anger— na, którym starają się zmienić brzmienie (i wizerunek), zyskując i tracąc przy tym fanów. W 2001, Jason Newsted opuszcza Metallicę z powodu napiętych relacji z resztą zespołu, zwłaszcza z Jamesem Hetfieldem. W 2003 zostaje zastąpiony przez byłego basistę Suicidal Tendencies i Ozzyego Osbourne – Roberta Trujillo, który dołącza przed trasą promującą St. Anger. We wrześniu 2008, Metallica wydaje dziewiąty album studyjny, Death Magnetic. Do dziś sprzedali oni ponad 90 milionów kopii na całym świecie i pozostali jednym z najbardziej wpływowych zespołów hard rockowych i heavy metalowych.
HAMMETT: Myślę, że Metallica ma jeszcze wiele do powiedzenia. Jesteśmy typem zespołu, który lubi eksperymentować. Nie tkwimy w jednym miejscu za długo. Dowodem na to jest wszystko, co wydaliśmy po „Black Album”. Nie boimy się podjąć artystycznego ryzyka, nawet kosztem naszych fanów i przyjaciół.
HETFIELD: To, co jest wspaniałe w Metallice to to, że zawsze jest nowe pokolenie młodych, wkurzonych ludzi, których wciągnął Kill`Em All, i którzy wiedzą o czym teraz mówię. Możliwe, że wychowali się na innych nagraniach. Nigdy nie tworzyliśmy jakiegoś świata fantasy na naszych albumach; po prostu pokazujemy, gdzie się w tym momencie znajdujemy. Zawsze będą pokolenia młodych ludzi, nie wiem czy będą mogli się utożsamić z tymi albumami czy nie ale za każdym razem kiedy patrzę w tłum, widzę dzieciaki w mosh picie. Myślę wtedy: „Yeah, kiedyś też taki byłem.”
HAMMETT: Chcemy wyjść na scenę i pokazać, jak silna jest Metallica. To nie jest żadna maska czy inne gówno. Czujemy się bardzo dobrze z tym, kim dziś jesteśmy.








