Scott udzielił wywiadu Chipowi Midnightowi z Donewaiting.com. Poza znanymi ogólnikami o tym, że nie ma przeciwskazań dla wspólnej trasy Wielkiej Czwórki po Ameryce i że to kwestia logistyki, czy o tym jak to fajnie było spotkać się na wspólnej kolacji i dobrze się potem razem bawić, zapytany o przeszłość opowiedział o pierwszym kontakcie z Metalliką i o tym, jak ta przecierała szlaki innym.

Pełny wywiad audio:
Zapytany o to, czy w początkach thrashu panowała atmosfera konkurencji, podobnie jak to miało miejsce między raperami (East Coast vs West Coast):
„Nie, właściwie to było dokładnie odwrotnie. Kiedy po raz pierwszy dowiedzieliśmy się o Metallice, kiedy w ogóle po raz pierwszy usłyszałem Metallikę gdzieś w 1982r., kiedy usłyszałem demo „No Life 'Til Leather”, to w ogóle nie była kwestia konkurencji, to było bardziej poczucie ulgi, o mój Boże, tam w San Francisco są jacyś oświeceni kolesie, którzy lubią i robią to samo gówno, co my, bo w Nowym Jorku kompletnie nic się działo, wiesz.. Jedyne oryginalne ekipy, które robiły cokolwiek w tamtym momencie, to były kapele takie jak Twisted Sister, czy Zebra i one były świetne, ale nie grały takiego typu metalu jak my, to były dużo bardziej komercyjne brzmienia. A gdy usłyszeliśmy Metallikę, to było WOW, ktoś jeszcze to chwyta, ktoś jeszcze, wiesz, ci kolesie są jak my, musimy poznać tych gości.. Wiesz, dziwnym trafem niedługo później do tego doszło, bo razem współpracowaliśmy z Johnnym Z., wiesz, Metallica przyjeżdża do Nowego Jorku, a ja stałem tam w tym muzycznym budynku [Music America Studios, miejsce nagrania Kill’Em All – red.], gdy się pojawili na miejscu w przyczepie kempingowej po przejechaniu przez cały kraj, więc wiesz, znam ich od dnia, w którym przybyli do Nowego Jorku. Zatem nigdy nie była to konkurencja, to była bardziej sprawa.. Każdy sukces, jaki osiągnął którykolwiek z czterech zespołów, zawsze otwierał więcej drzwi pozostałym, jak wtedy, gdy Metallica trafiła na trasę z Ozzym w ’86, wiesz.. Oni jako pierwsi z nas jakby wyjechali i supportowali na dużej trasie grając na arenach dla, wiesz, dużego zespołu.. To potem otworzyło to drzwi wszystkim innym. Potem my mogliśmy grać na trasie z Kiss rok później, wiesz, Megadeth też chyba rok później z kimś wyjechał.. Wiesz, zawsze jeden zespół wystarczył, by innym zespołom dostała się pomoc, to naprawdę działało w ten sposób.”